Mnie zauroczyły rabaty, na których bardzo umiejętnie połączono rośliny użytkowe z ozdobnymi. Pomysłowe podpory, zadaszenia i stelaże do powiązywania roślin.
Kruszynka ale słodka łobuziara, kochamy ją bardzo Z sobą też masz problem kardiologiczny?? Czy o psie mówisz co ma wade serca. Naszą Kropke to nawet w ogrodzie nie puszczamy już, tylko na smyczy bo już dwa razy była bardzo zatruta, że ledwo ją uratowali i co chwile coś leży a to kości z pół kurczaka a to chleb Biedna była bardzo bo tyle zastrzyków. A potem ile leków jeszcze. Niedaleko mamy plac zabaw dla psiaków to tam ją wypuszczamy, tam chociaż są ludzie co kochają zwierzaki
Co do pergoli to chce ją dać w tą dziure pomiedzy tuje i róże pnące a Angele obok żeby beczke zakryła i drugą z drugiej strony a potem jak to uporzadkuje i bedzie już pergola i posadzone róże to pomysle jak to dalej zrobić i co posadzić ale o tawułkach też mysle.
Sylwuś nieustannie Cię podziwiam, ja ani razu nie byłam pracować w ogrodzie. Wpadam na krótką chwilę i uciekam do domu, choć powiem szczerze że ostatnio nie możemy nagrzać w domu, nie mam pojęcia o co chodzi ale stale mi zimno...
U nas ziemia jak kamień, nawet grabi nie wbijesz. Mogłoby już odpuścić...
U mnie kilka cegieł też poszło do kosza, ale na kilka tysięcy to i tak niezły wynik
W tym sezonie znów będę olejowała
Ja nie przepadam za żółtym kolorem, ale na przedwiośniu nawet mi ten kolorek odpowiada
Mam nadzieję, że mają się dobrze i za rok będziesz się cieszyła kwiatami!
Mi raczej nie dogrzało, jest mi od rana koszmarnie zimno aż mnie trzepie. To chyba będzie choróbsko...
Cała przestrzeń podzielona jest licznymi różnorodnymi żywopłotami i murkami. Jak w labiryncie. Chyba dlatego nie trafiłam we wszystkie zakątki a czas naglił.
W oddali pojawiła się monumentalna katedra otulona przez zieleń. Na rabatach połączenie typowych angielskich bylin i roślin egzotycznych. I moja ulubiona tonacja kolorystyczna w ogrodzie dominowała
Dalej prowadziła szeroko droga wzdłuż której toczyło się dawne życie mieszkańców zamku Szybko ominęła i pobiegłam dalej, ale dużo fajnych atrakcji dla dużych i małych.
Szczególnie, że pojawiła się moja ulubiola tonacja kolorystyczna.
Do ogródka różanego przylegał "ogródek biały" otaczający kaplicę. Bardzo ta kolorysty do tego miejsca pasowała. Wprowadzał jaki spokój. Zdjęcia kaplicy pominę, bo to tu sami ogrodnicy. Jedno tylko dla szacunku mieszkańców owego zamku zamieszczę.
Z kapliczki widać zamek. Rabaty otoczone murem i żywopłotem. Uwage przyciągały wysokie palmy.
Monochromatyczne biało- zielone rabaty.