U mnie dzisiaj była wiosna Słoneczko, kawa, książka, leżak...nic więcej do szczęścia nie potrzebuję
Przy okazji zrobiłam zdjęcie jak wygląda stolik z betonowym blatem i drewnianymi nogami. Nawet jakby przemalować nogi na szaro to i tak coś mi zgrzyta, a dokładniej te nogi.
Zalałam dzisiaj formę do betonowego stolika, za ok. tydzień zobaczymy co wyjdzie Jeśli nie będzie pasował beton to będę robić pieniek
U nas dziś rano śnieżyca, a potem mżawki...
Przez okno...
Po lewej widać na ziemi ptasią stołówkę - to co z karmnika wypadnie / wyrzucą... Sierpówki mają co jeść...
Wszyscy planują i ja też - muszę znaleźć miejsce na min. 3 nadplanowe róże, które zamówiłam. Wymyśliłam, że najbezpieczniejsze będzie powiększenie rabaty na froncie. Są tam dobre warunki dla róż - sporo słońca i przewiewnie. W miarę przy takiej gęstwinie.
Tak jest obecnie:
A tak mogłoby by być. wbrew pozorom ten mały kawałek po lewej po zabraniu lawendy to ponad 80 cm... 3-4 róże mogłyby wejść. Co o tym myślicie? Mam jakiś tu opór materii. Po ubiegłorocznej zmianie mi się tu podoba ale... róże już zamówiłam. Potrzebne jest miejsce na:
1) Rosemoor (Austough)
2) William Shakespeare 2000
3) Mariatheresia
Co o tym myślicie? Wszelkie propozycje mile widziane.
Grudzień nietypowy, bo nawet przymrozków (w październiku i listopadzie w sumie tez nie ) nie było, także szronu na fotkach nawet nie zobaczycie o śniegu nie wspominając