Oczywiście pokręciłam, dzisiaj dopytałam się i wiem, że w środku kurnika będzie sklejka - nie płyta osb, sklejka aby można było co jakiś czas bielić ściany aby usuwać pasożyty czy coś tam. Nie znam się, nie widzę tej budowy, nie będę informować o szczegółach, bo już namieszałam
U nas na pewno nie czas, trzeba przyspieszyć z innymi pracami, to nawet dobrze, więcej się zrobi. Cięcie powinno być wtedy, kiedy ziemia rozmarznie i obeschnie.
Sadzić grzybienie! ale nie w przestrzeni, gdzie będzie się pływać, sadzić dalej, na widoku z pomostu czy plaży, ale nie na drodze zejścia do wody - o to mi chodziło, a nie żeby w ogóle nie sadzić pokaż jakieś zdjęcia i gdzie planujecie zejście.
Jak np. połączyliście drewno do metalowej kontrukcji na kółkach i jak potem do tego ścianki. Ja też najpierw myślałam niczym podłogi nie impregnować nie malować, ale boję się, ze to drewno w połączeniu z amoniakiem z odchodów szybko zbutwieje...
A tak to impregnacja też tylko od zewnątrz, a środek surowy, tylko o tą podłogę mi chodzi
To prawda, Witek ma swoje przemyślenia, bo gdy był dzieckiem mieli 300 kur, więc sobie w myślach "zorganizował" ten kurnik. Wczoraj nic nie robili z kurnikiem bo był mróz. Jak pojadę to cyknę fotki. Łączenia - nie wiem o co chodzi, o rogi kurnika?
Pewnie "stolarskie" jakieś znane
Z zabezpieczaniem nie doradzę, bo nie wiem. Nasz będzie pewnie tylko z zewnątrz jakoś "pomalowany" czy zabezpieczony, albo pozostawiony "na szaro" Lubię patynę albo czarny/antracytowy.
Na pokaz czy nie, ważne żeby ptakom było dobrze Danuś, a u Was na pewno tak będzie bo kochacie zwierzętaMnie bardziej chodzi na tych fotkach o rozwiązania w montażu jakie zastosujecie, czasem dobrze podpatrzyć jak sobie kto inny radzi z różnymi łączeniami. Kilka razy przy budowie wymyślać musieliśmy co dalej i jak robić.
Drewnochron jak wyschnie nie ma zapachu wcale.... całą podbitkę mam nim zrobioną w domy, a wróble i mazurki gniazdują nad nią z wielką chęcią co sezon....muszę poczytać. Kurcze nie mam takiej opalarki ani wyczucia, boję się z dymem puścić wszystkiego, to sosna, żywiczne to się będzie fajczyć aż miło....
Naturalnie by było najlepiej, ale ognia boję się użyć, trzeba by to robić pojedyncze deski może, a u nas gotowe prawie stoi. Będę myśleć jeszcze.....najwyżej niczym nie zabezpieczę tylko kiedyś deski znowu się na podłodze wymieni. Dziękuję Idę czytać o drewnochronie... jak to z nim jest.
U nas w planie trociny , piasek, kora i ścinki bylin i traw.