Prawda.Też bardzo lubię ten storczyk .
To obie lubimy storczyki.Fajnie.
O, jak na Glinianki.Czasami tam jestem.Moja siostra ma działkę na Poleskiej.
Też tak uważam,że musimy się koniecznie spotkać i poznać.I popadać ogrodowo i ni9e tylko.
Czy się znamy ? Nie wiem.A jak długo tam mieszkasz ?
Ja chodziłam do szkoły do 3.
U mnie mrozi wieje śniegu brak a szkoda bo i roślinkom było by miło w kołderce a i młody by poszalał na sankach.W ogrodzie nic ciekawego się nie dzieje,w wolnych chwilach przeglądam zdjęcia z lata i tęsknie już bardzo za kolorami
Okolica też fajna, na końcu ulicy szkoła i sklepy, na drugim końcu lasy, siłownia na wolnym powietrzu i "stadion" przy wiejskim klubie sportowym.
Zapowiada się ciekawie, po pracy jadę obejrzeć
To typowy francuski potager garden, gdzie grządki z warzywami rozmieszczone są symetrycznie i podzielone ścieżkami obsianymi trawą. Rabaty zaś obrzeżone są ozdobną kolorową obwódką składającą się z bylin, kwiatów jednorocznych i cebulowych. Ogród otacza mur z cegły, po którym pną się róże, a wokół niego rosną krzewy i byliny.
Chateau de Miromesnil w Normandii to prawdziwa gratka dla miłośników ogrodów warzywnych. Został odrestaurowany przez prababkę obecnych właścicieli i nadal pełni swoją pierwotną funkcję - dostarczanie warzyw właścicielom. Ogród położony jest obok zamku z 1590 roku, który zamieszkiwała rodzina Guy’a de Maupassanta.