Czosnki w tym roku super. Jedynie końcówki liści trochę zżółknięte, ale kiedyś z jednej strony zasłonią je Caradonny a z drugiej żywopłot z pęcherznicy.
Mój wyjątkowy lilak zakwitł jednym kwiatem. Ciężko oddać na zdjęciu ten odcień niebieskiego.
Orliki szaleją. Trzeba poszukać kolejnych o innych kolorach.
Iwonko, piękny dzień, leniuchuję i mam fajne widoki.
Wczoraj ogarniałam przedogródek i jeszcze dumałam co w luki posadzić. Serce się waha między kuklik bellbank i brunerą, a rozum podpowiada śmiałki. Więc zdecydowałam śmiałki pójdą w pasie pomiędzy między różami a hortensjami, bo są zimozielone i będą spełniać swoją rolę. A kukliki upcham,może na przemian,z bordową żurawką.
Na zdjęciach nie widać traw Zebrinus i hortensji i krzewów. Latem zmienią wygląd tego miejsca. Narazie tam wyplewiłam i muszę szybko dosadzić wiosnę.
Zapraszam na posiedzenie, ale niestety masz daleko, więc zapraszam wirtualnie do zdjęć Ogrdowiskowych
Wiesz nie jestem wielkim znawcą bodziszków, więc wrzuciłam pytanie sztucznej inteligencji twierdzi że bodziszek krwisty (czerwony) i korzeniasty to odmiany na suche i słoneczne stanowisko.
To by pasowało, u mnie korzeniasty płoży się po powierzchni i zadarnia duże tereny.
A ten krwisty byłby najlepszy. Ja mam go od Sylwi i zauważyłam, że sobie świetnie radzi. Zrobiłam maleńkie sadzonki jesienią pod jabłonią, gdzie szafirki mi znikają i się przyjęły. Planuję tak samo dać go na suchą patelnię. Bodziszek krwisty mnie zachwyca bo rozrasta się w sezonie I kwitnie do samej jesieni, a potem liście przebarwiają się na czerwono.
Bierz go w ciemno i testuj na swoim stanowisku, trochę rozluźnij mu glinę piaskiem. Nazywa się Tiny Monster, ale też są inne odmiany.
A fajne liście i pokrój mają bodziszki Renarda, chyba wolą półcień.
Przepiękny cienisty zakątek
Nie pamiętam Asiu czy byłam już u Ciebie, bardzo ładny masz ogród, jakieś fajne zakątki porobiłaś,
Pytałaś u Joku o kwiaty do cienia długo kwitnące, może hortensje ogrodowe?
I jeszcze dwie fotki - Geisha w towarzystwie oraz ja w towarzystwie podczas przerwy .
Pod Geishą są floksy kanadyjskie, szałwie w ciemnoniebieskim kolorze oraz przywrotnik. To była dobra zmiana .
Do tematów ogrodowych wrócę jak będzie wena i zdjęcia Irysy sobie kwitną, kocimiętki i szałwie też. Pomidory i papryki posadzone, cukinię już wschodzą. W kolejce mam obsadzanie nowych donic.
A to widoki z wczorajszego wyjazdu, pogoda dopisała na 100%
Upał jak w Meksyku. Dziś w domu tylko rosołek. Potem knajpka. A pod wieczór ogród.
Właśnie podlałam omdlałe prymulki i nowo posadzone roślinki .
Ptaszki śpiewają .
Tarasujemy
Dziś rano ruszyłam do warzywnika. Posadziłam w foliaczku pomidory i bakłażany. Do gruntu poszły cukinie i patisony. Zaraz wysieję fasolkę.
A w międzyczasie coś tam pocykałam.