Basiu, na cytowanym przez Ciebie zdjęciu od lwej to jasny to Casata, fioletowy to Marcel Menard,potem Nova Zembla i wielka kępa koloru fioletowego to Roseum Elegans razem z Catawbiense Grandiflorum, roseum jest chyba delikatnie w cieplejszych kolorach a catawbiense zimniejszych, ale u mnie te różnice są prawie niewidoczne, albo odwrotnie
dodam że zrobiłam kilka lat temu sadzonkę z Marcel Menard bo go uwielbiam za kolor i w lasku w cieniu tak wygląda, dużo ciemniejszy
Biegam z tym judaszkiem jak ze sraczką ale stał na słońcu i rano był mocno mocno zwiędnięty więc jak przetransportowałam go w cień. Listki się podniosły. Podlałam go biohumusem bez rozcieńczenia. Wg instrukcji dla ratowania roślin to 2-5 nakrętek bezpośrednio można dać.
Aniu nie widać bo dużo roślin mam w półcieniu. Dzisiaj niebo bez chmurne ukrop z nieba się leje. Niestety trzeba zacząć myśleć o roślinach sucho lubnych.
Róże nawet te o delikatnym różu ledwo znoszą mocne słońce.
Deszcz, właściwie ulewy, położyły mi sporo róż i część piwonii. Na szali strat i zysków wybieram jednak opady.
Podlewanie, nawet regularne, nie dawało takich efektów.
Zachwycam się w tym roku czarnym bzem, kwitnie i pachnie cudownie.
Mam dwie odmiany: Black Lace i Black Beauty. Ta druga, nigdy nie cięta, zasłoniła całkowicie widok na kompostownik. Chyba jednak będę musiała sekatora w tym roku użyć, bo dynie do światła nie będą miały dostępu.
Black Lace regularnie się na zdjęciach pojawia. W tym roku mocno go ciachnęłam odsłaniając dół rabaty. Start miał gorszy, ale nie wiem czy przez sekator, czy może raczej brak wody.
Najstarszy ma pewnie z 17, 18 lat. Reszta później dużo doszła. Przekopałam zdjęcia i jakieś zimowe się znalazły. One zimą nie rzucają się w oczy. Zdjęcia z nimi głównie z powodu hakonek, które zimą i owszem dają po oczach