Chyba nie znajdę działki...
w międzyczasie jeszcze na jedną się napaliłam, CUUUDO, a kiedy umówiłam się na oglądanie, obejrzałam wszystko w okolicy, dojazd do szkoły, sklepu, stan prawny, media itp itd poświęciłam pół dnia okazało się że nieaktualne tyle że właściciel nie poinformował biura nieruchomości... no masakra.
W sobotę jadę oglądać starą chałupę, działka w cenie działek w okolicy niezabudowanych. Ale nie remontowałabym tego domu tylko kiedyś stawiała nowy, a póki co miała gdzie weekendy spędzać ogarniając działkę, grodząc, doprowadzając media... hmmm