Nie wiem co to za ptaszek, dwa przyleciały, nie kosy bo na kosy za małe i nie dołem latają tylko w samej koronie orzecha na najwyższych gałązkach
cały dziobek w tłuszczu , a potem o gałązki drzew wycierają tak śmiesznie
dupcią się wypięła do obiektywu
też nie chciały zapozować
Prognozują od czwartku kilka dni pogodnych, trzeba nadrobić zaległe prace ogrodowe.
Mam do posadzenia cebule, różne, dużo malutkich..nie wiem czy dam radę nie mogę ryzykować, bo zdrowie szwankuje
Aguś miło mi bardzo, że tak pozytywnie odbierasz moje fotografowanie
Bardzo lubię pstrykać fotki i w zasadzie nigdzie się nie ruszam bez aparatu, to mnie uspokaja.
Dziękuję!!
Tegoroczna inwazja opuchlaków spowodowała, że z czułością patrzę na pojawiające się to tu, to tam kopce. W tym sezonie nie miałam podstaw, aby narzekać na śmiałka darniowego. Przez cały sezon był zdrowy jak rybka. Szkoda, że nie mam dla niego większego obszaru. Musi pozostać solistą.
Gubi igiełki metasekwoja Chubby, a wiąz Jacqueline Hillier wciąż całkowicie zielony.