U mnie już po świątecznych zakupach teraz zaczynam gotowanie i pieczenie.
Dom posprzątany i wystrojony.
To już nie to samo co w zeszłym roku, ale i tak mi się podoba.
Moje klimaty Nudne i monotonne, ale bardzo moje!
Izuniu ja też na pełnym biegu, wskakuję z doskoku. Buziaki!
Agniesiu dziękuję Gdybym jeszcze raz wybierała drogę życiową zostałabym fotografem, marzenia...
Sylwuś nie opowiadaj, pięknie oddałaś dynamikę nieba. Bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia!
Ja zawsze lubiłam uwieczniać niebo, to najbardziej zmienny i niesamowity widok. Uwielbiam to!
Gadżety zbieram namiętnie i zastanawiam się, czy montować je tutaj czy dalej marzyć
Kochana,
bardzo dziękuję za tak miłe słowa wsparcia.
Też jestem optymistką "do potęgi n" i tylko dlatego tak dobrze wszystko znoszę. Cieszę się każdym dniem, tygodniem, rokiem...
A w tym grudniowym, mikołajkowym i choinkowym czasie, tradycyjnie, co kilka dni piekę dla domowników czekoladowe choinki:
Słodkie, w złocistym kolorze ... bardzo optymistyczne
Oczywiście przyprószone śniegiem, skoro za oknem bieli brak:
Czy ktoś może mi pomóc w ustaleniu nazwy tej rośliny?
Kupiłam niestety tylko jedną sadzonkę, a w moim ogrodzie/klimacie rośnie rewelacyjnie
Chciałabym dokupić jeszcze parę sadzonek, ale bez nazwy...no cóż mam marne szanse.
Heloooł Jak tam w zawirowaniu świątecznych przygotowań? Gotowi? Bo ja to w sumie w czarnej... rozpaczy jestem, ale co tam! I choć srylion rzeczy nie zrobione to uznałem, że to idealny czas na... zaległe obiecane zdjęcia Zatem rozsiądźcie się... Wróć! Chodźcie ze mną na spacer po ogrodzie Do domu też Was zapraszam, a co!
Podzielę się pomysłem. Najpierw związałam ciasno różę, później wbiłam wysokiego kołka, który ma stabilizować przyszłą choinkę. 2 gałęzie, które zostały odcięte od pnia przyłożyłam do związanej róży, je również mocno związałam w 2 miejscach. Krótsze gałązki wciskałam w stworzoną konstrukcję tak, żeby utworzyć kształt choinki.
Cieszę się, że przypadł Ci do gustu mój pomysł z okryciem róż. U mnie to po prostu zostało wymuszone moim planem dekoracji przed domem. Szyszkowe dekoracje też podobają się moim gościom, którzy w realu mnie odwiedzają.
Choinkę sama wyhodowałam, co roku mam żywą swoją jodełkę.