Lwia część bombek została w pudłach, dekupażowe wylądowały w koszach z sianem,
na wyraźne życzenie rodziny nie mogło też zabraknąć koloru, powiesiłam wobec tego różane bombki i śladowe ilości innych świecidełek
brakło mi wypełniaczy typu białe kwiaty i piórka, bo diabeł je nakrył ogonem i za nic nie mogłam ich znaleźć
Miro, dla Ciebie torcik, jaki przygotowałam do dekoracji stołu ciasteczkowego podczas Jasełek w pracy