Mogę się jeszcze pochwalic, że zrobiłam wczoraj porządek na warzywniku, a dzis mi Pan gospodarz poorał. I tak wypadałoby zostawić na zimę w tzw. ostrej skibie.
Ale godzinke wytrzepywałam perz, na samym dole , bo tam miejscowo nic nie rosło i zarosło trawą , perzem i innymi chwastami .W takim tempie godzinkę dziennie, to może w tydzień sie uporam
Wszystko się zrobi, już nie wyobrażam sobie, żebym nie miała warzywnika.
A tak się broniłam przed tym.
Najbardziej cieszę się (jako wielka fanka rosołu), że mam zawsze pod ręką własne jarzyny (włoszczyzne )