Elu zgadzam się z Tobą całkowicie
coś musi człowieka zmobilizować żeby się ruszył a opisana przez ciebie przygoda to niczym z filmu Barei, samo życie
Fotka z Ciechocinka , koniec września, przed jednym z domów sanatoryjnych, ktoś mi wyjaśni po jakie licho ta ordynarna balustrada otacza fontannę? psuje jej naturalne piękno, tło już robią piękne dywany kwiatowe
Moja różyczka teź nie przestaje kwitnąć....cudne ozdoby z brzózek...Twoja rabata miniaturka kojarzy mi się z ulami u Kondzia...świetny pomysł i piękny prezent