Większość prac w ogrodzie już za mną, staram się wyrobić zanim temperatury mocną spadną w dół. Więc nam więcej czasu na zdjęcia, ale te które mam większości z poranków, robione przed pracą. Słoneczko jest już dużo niżej i większość ogrodu w cieniu. Delikatne promyki przebiją przez częściowo pozbawione liści drzewa.
Ostatnie słoneczne dni wybarwiły pięknie drzewa. Moje glediczje przybrały żółto- złotą barwę. Polecam te drzewa, odmianę 'Sunburst, jest bezkolcowa,na wiosnę soczyście limonkowe, w lecie zielone, a teraz żółte. I u mnie bezproblemowe, nie chorują, żadne szkodniki ich nie dopadają, nigdy nie pryskane, przycinam tylko niektóre gałęzie. Teraz w jesiennej odsłonie.
Witaj Wiczyco! Zatem postanowione - kanadyjskie jako tło zapisane. I za radą Hani przesadzam drzewko Royal i sadzę MIskanty ML, żebym pijąc kawkę na ławeczce, samochodów nie widziała Reszta musi się uleżeć do wiosny. Musi piękna wyjść
Za radą Toszki będę pilnowała kwaśnej rabaty, choć nie ukrywam, że te cisy- wykrzykniki baaardzo mi się podobają
Wrzucę ostatni plan rabaty z opisem, tak gdyby ktoś coś... Jestem otwarta na wszelkie uwagi, również krytyczne
Ściskam ciepło!
- przestawione bordowe drzewko Royal Burgundy
- miskanty ML przy parkingu
- cisy Fastigiata
- Frosted Curls obrzeżem i bordowe żurawki
- jeżówki Butterfly Kisses rozrzucone
- kulki sosnowe,
- pod drzewem azalie japońskie Melina ...
I wiele pytań we mnie:
- Hakuro do wywalenia chyba jednak,
- co z hortensjami, chyba do przesadzenia bo za niskie tak głęboko,
- tło z choin kanadyjskich, no dobrze, ale co przed nimi, jak zabiorę drzewko i hortensje....
A tu jeszcze zdjęcie w zbliżeniu na leżaczki. Co robuc czy tylko przysypac czy podnieść? I czy jeszcze nawuezc przy tym nawożenie jesiennym? Z góry dziękuję za odpowiedź!
Próbuję rozpuścić w ciepłej wodzie z dodatkiem kwasku cytrynowego, ale nadal mi się nie udaje. Na dnie pozostaje jakby drobny piasek.
Gdy zostawię, osad opada na dno.
Myślę, żeby spróbować jeszcze rozpuścić we wrzątku. Jak nie wyjdzie to się poddaję.