Dziękuję dziewczyny za "pocieszenie". Mata na razie niech wisi, zobaczymy co i jak w przyszłym sezonie.
Jakaś taka nieogarnięta jestem, z niczym się nie mogę wyrobić, cebule dalej nieposadzone, w domu też przydałoby się ogarnąć, ale jakoś nie mogę.
Dzisiaj po przyjściu z pracy przez pół godziny miałam słońce, kilka zdjęć pstryknęłam i się rozpadało
Idę do Was, może jakieś weny dostanę
Ogródek w żółci, czerwieni i pomarańczu