To bedziepomału przerabiane.Trochę dam znajomym.
Trochę nadekoracji popracuje sobie .
A sporo sukcesywnie będzie lądowała w jakiś daniach .
Z tamtego sezonu miłam dynie.I dania z dynią ostanie były w styczniu.
Renia..bo ja już chyba sie pogubilam... przesunęłaś rabatke środkową? czy ja coś pokićkałam
powiedz mi jeszcze podpory do hortek przez neta zamawiałaś czy gdzies w markecie kupiłaś? ty masz tam limki prawda?
pokaz nową frontową bergeniową
Piekna pogoda znowu dzisiaj. Pod wieczór już chmury od zachodu zaczęły wychodzić - szkoda, że tak szybko to ciepło słoneczne odeszło.
Co zauważyłam jeszcze nigdy tak wcześnie brzozy nie traciły liści, bardzo przerzedzone. Opadają jeszcze zielone liście. Wnioskuję, że wiosną bardzo osłabione przez przymrozki nie dają rady dłużej. Zawsze brzozy utrzymywały najdłużej liście nawet w listopadzie. No cóż ten sezon nie był dobry.
Może jeszcze kilka fot słonecznych. Wczoraj ze spaceru. Kto widział takie pole trzcinnika.
Hej, hej, hej,, do takich tytułow to mi daleko.
Każdy jest mistrzem i bohaterem swojego ogródka
To była siostra cioteczna.Ale między innymi i tematy ogrodowe też były.
Ale nie tylko.Uwierz mi. Życie i inne sprawy też.
Ten sezon już się kończy nasadzenia też.
Ale wiesz, jak tylko czas mi pozwoli to z chęcią pomogę .
Ale wiosna już niedługo i może więcej podziałamy jeszcze.
waśnie wróciłam od ciebie
Zrywam darń w kwadratach, gdzie sadzę nowe krzewy i przesadzam hortensje, a kwadraty, bo lepiej manewrować dużą kosiarką w liniach prostych
efekt będzie można ocenić na wiosnę, już dziś zapraszam
Oczar żółknie. Prawdopodobnie zamiast oczara pośredniego trafił do mnie wirginijski. Kwitnie niestety w listopadzie i stare liście przysłaniają mu frędzelki. Zaczynają się przebarwiać Palibiny.
Klony strzępiastokore jeszcze są zielone. Podziwiać można strzępki kory. Klon Pensylwański słynie z ozdobnej kory atrakcyjnej zimą i wczesną wiosną. Jesienne przebarwienia nie będą jego mocną stroną.
Trzmielina oskrzydlona bardzo mnie zaskoczyła. ten krzew trzeba sadzić z namysłem, bo jesienne przebarwienia są szalenie mocnym akcentem kolorystycznym.
Trochę zawsze jest dla znajomych a " większa połowa " jest dla naszej rodziny.
W ubiegłym roku robiłam i w tym leczo z dynią .
Zupę - krem pikaną.Sernik z dynią.Mufinki.
Dynie faszerowane.
Kopytka.Nawet nalewkę ,Ale w tym roku z robienia nalewki rezygnuję.
A ostanie dania z dyni robiłam w styczniu.Tak, tak!!
Także jeszcze parę miesięcy mam przed sobą akurat w ogrodzie nie będzie co robić.To znowu więcej kulinarnie.
I podejrzewam,że pokuszę sie znowu o wypróbowanie nowych przepisów z dynią
O, Basiu, To mi wielką niespodziankę i radość sprawiłaś.
O jejciu.Już się cieszę.Może jutro będzie