Basiu, ja na zimę trawników nie przycinam, na moim piachu ani znaku by nie było za tydzień. A z kukurydzą, fakt, miałaś farta, bo już teraz byś na pole nie wjechała.
Trzymaj się, kochana, i nie stresuj drobiazgami, ważne by zdrowie zachować, swoje i zwierząt.
Izabelko, dziękuję za pochwały, nic już na parapetach nie było, bo po zimie mi falki się zbuntowały, jeden dostał zgnilizny od wierzchołka, drugiemu już starość wlazła do doniczki, i musiałam reanimować. Puścił nowe korzenie i nawet kwiaty będą za miesiąc, bo już pęd kwiatowy jest. A fiołki, zakwitną wiosną, bo to też nowe roślinki, z listków od Basi.
Skrętniki, jak zaczęły kwitnąć, to stopniowo się wymieniają, co tydzień jeden lub dwa z nowymi kwiatkami. Jeszcze dostałąm listek od Bożenki z rodkowni, i ten już puścił korzonki, i nawet listki u podstawy już są, muszę w poniedziałek, do doniczki wsadzić, bo dotychczas były w wodzie. Też jestem ciekawa kwiatków, ponoć jakiś jasne.
I tak mija mi dzień, na oglądaniu forum i kwiatków.
Ewo wiem co napisałeś i o co ci chodziło.Dziękuję za wszystkie rady.Są proste i łatwe do wykonania we własnym zakresie.Em myśli nad powiązaniem świerków.
Trawy na wietrze.
Tu kąt biesiadny, mój ulubiony. Chyba nie będziemy kończyć muru z cegły, tylko domurujemy 3 warstwy, a reszta będzie spawana z metalu na kształt altany i obsadzona pnączami. Będzie znacznie lżej i dopasuje się do kutych detali w ogrodzie. Co myślicie? Nie chcę przesadzić z cegłą, a chyba jestem blisko
I miejsce na dom, widać wykorytowany aczkolwiek już zarośnięty plac. Tam gdzie jest wbity kołek to narożnik domu.
Widok w tle to przyszły widok z tarasu, o ile będzie
i z okna kuchni
W przyszłym roku weźmiemy się za trawniki, bo wołają o pomstę do nieba i rujnują widok
Dziękuję Mazan, Toszka za rady - uratowałam swoje Conici Ortusem, natomias Rododendrony potraktowała Previcurem i przestały czerwienieć i żółknąć liście. Sukces ))
Ale przecież musi się coś dziać, bo by było nudno.
Teraz trochę się martwię azaliami japońskimi, nie przypominam sobie, żeby tak żółkły na jesień. Czy to normalne?
Jak zwykle licząc na wasze doświadczenie i z pozdrowieniami,
Wyskoczyłam dzisiaj tylko na chwilkę do ogrodu.
Pada i jest zimno, ewidentnie idzie zima...
W ogródku wszędzie liście, dopiero co wygrabiłam i znów jest tak samo. Chyba poczekam, aż wszystko opadnie
Obeszłam całość i trochę obfotografowałam .
Tego zakątka jeszcze nie pokazywałam , to dojście do strefy gospodarczej .
Tu jeszcze raz ognisko, teraz widać gdzie jest usytuowane
Byly kuliste a po deszczach sa takie 'rozpekniete'.
Te rozowe pachna - troche jak rumianek ale ja oczywiscie mam katar wiec moze cos mi sie pomieszalo
I dosc intensywnie - wstawilam do wazonu to w calym pokoju czuc
Irenko, nerka niech się w cieple trzyma. Na pas pod kurtkę zawiąż wełniany szalik, a jeszcze lepiej długi ocieplacz.
Magnoliowe ziarenka cudne, póki nie ma mrozu, zawiąż na nie nylonową skarpetkę, żeby Tobie nie uciekły z wiatrem.
Wspominam Ciebie Iruś, za każdą bytnością w ogrodzie, i ciągle o Was myślę jak o miłych siostrachanusia, Ania, Basia, Violetka, druga Basia, Halinka, Izabelka, Jola, i jeszcze więcej, to tak na szybko, i muszę przyznać, że nawet jak w nim sama jestem to Waszą obecność czuję.
Niech i moje przestaną
No jakoś chcę, ale dalej na forum jestem, chyba za bardzo nerka mi dokucza.
No i leje, oni poubierani w folie i działają. Głupio nic nie robić, ja mam z tym problem, jak z wypoczywaniem, nie umiem, stale coś muszę robić.
Kochana, niedługo spodziewaj się nowej niespodzianki cieszy mnie, że rosną, zawsze mnie wspomnisz przy okazji
magnolia Black Tulip - pięknie kolumnowo rośnie, wspaniałe kwiaty długo zachowujące urodę, bezproblemowa, ma nasienniki, sieją się, ciekawe czy będzie potomstwo, może pomóc tym nasionkom, zakopać je do ziemi?
i koraliki na ostrokrzewie szczepionym na pniu
jeden wyrwał mi wiatr, ale zakopałam na nowo i daje radę
i jedyny mini kwiatostan na miskancie Zebrinus
mam ich tam chyba 11 szt.
Nie było mnie trochę, powoli na nowo ogarniam forum.
Jakoś mi net w domu wolno chodzi, albo laptop wolny, bo na tablecie szybciej, ale wolę na laptopie.
Haniu, no nie miały koloru, schły im liście, , szybko przekwitły, czemu nie wiem; jedynie złocień Clara Curtis, było cudne kwitnienie i piękny zapach miodowy, wczoraj już wycięłam je.
Cieszę się, że rozplenice przypominają o mnie, niech rosną wielkie, jak u mnie. Ja mam kilka ogromnych kęp, nie wiem, co z nimi zrobić, bo już nie mam gdzie je wsadzić, muszę spod łuków wyciągnąć, bo zadusiły róże.
Zyskałam wolny czas, ale o dziwo, wcale nie mam więcej czasu, co za paradoks
tamaryszki i kalina nabierają koloru, śmieci full, ale robię już inaczej, wrzucam to pod mur, robi się ściółka i mam mniej plewienia.
a teraz porównanie
cedry libańskie 2017
podcinamy je od dołu, ale i tak szybko rosną i kiedyś coś trzeba coś wymyślić, bo widziałam w Anglii takie okazy, że strach się bać, co potomnym zostawię
a takie kupiłam w lutym 2011, do gruntu poszły w marcu
wycinaliśmy konary, tydzień temu, na klonie Flamingo
jak go kupowałam, facet mówił że osiągnie 2m, ma około 14, tak na oko
pełno do spalenia, grube konary suszą się i będą do kozy w domku letnim
ja też nie mogę się doczekać ciepełka..., pocieszam się, że czas szybko leci, zaraz listopad, potem święta, później styczeń i luty.. początek marca pierwsze wysiewy nasion i... ciepełko...i ławeczka
Irenko, już powoli odliczam do świąt na razie, a potem już z górki. U mnie już wszędzie łyso, jedynie rodki i bukszpany trwają w zieloności. A nie, jeszcze suchodrzew, jeszcze mahonia, no i trawki, od Ciebie BB tez dopiero kilka kłosków ma, ale jest i bardzo mnie cieszy. Nawet ją w snopek jeszcze nie wiązałam, jeszcze ze 2 razy do ogrodu przed zimą zajrzę.
A dzisiaj przegląd parapetów.
Skrętniki kwitną na zmianę, a fiołki od Basi Krajewskiej się rozrastają.
Aniu, nie martw się, 3 lata nie kwitł, zakwitł w tym roku, czyli w 4 sezonie, potem już co rok i będą koraliki, mają naprawdę wyjątkowy kolor.
Grandzę u siebie, potem u was, leje i nie poszłam robić, ale faceci działają, z tyłu domu, tam stworzyłam fajną rabatę z cisów Brzeg, kalin sztywnolistnych, hortensji i orliki na wiosnę. Rabata ma 1,5m szerokości i 11m długości. Tam też wywaliłam różę na pniu. Jak będzie finisz, pokażę.
Zrobiony jest chodnik, wysypane boki żwirem, takim grubym.
Cis będę ciąć w przyszłym roku.
klon japoński Garnet nawet w pełnej krasie nie uchwyciłam
pierwszy raz tak miałam, dziwne bo ciepło i mokro
resztki liści, no i na ziemi leżą
rodki CW non stop kwitną, za to je nie lubię, ale ich pokrój już tak
te białe astry nowoangielskie śliczne, ale chyba do przeniesienia, dumam....
Dorotko, dziękuję za nasiona maruny, posiałam wprost do gruntu
Fajna roślina, ale potrafi wymarzać, we Wrocławiu są z nich żywopłoty, do tego zielone cały rok. Pozdrawiam
u mnie non stop kwitną róże okrywowe, te czerwone najfajniej, choć Fairy też
kwitnie
Kwiatki są koloru białego, pachną, niewielkie, ale i tak zdobią.
U mnie wyobraź sobie, czasami liści nie gubią, robią za zimozielone.
matkę anabelkę też ścięłam i tez 2 nowe paki
w tym roku jakoś hortensje nie powalały, jak i wiele innych roślin
azalie pontyjskie też nabrały koloru, mam raptem 2, ta młoda; była w innym miejscu i schła w oczach, po przesadzeniu wypiękniała
a młode rozplenice BB dopiero teraz kłosy pokazują
sumak Tiger Eyes- obcięłam mu 2 gałęzie, bo jakoś fason tracił, teraz pora na opalikowanie
ładnie w tym roku wybarwiony, a bez koralowy Gold nadal zielony, nie ma czerwonych koralkików, bo jakieś paskudy kwiaty zżarły