Asia, nie wiem czy pamiętasz, jak pisałam na etapie montażu szklarni, że do zamocowania tych całych pleksi poszło u mnie 20 (słownie: dwadzieścia) tub silikonu. Bez tego to podejrzewam, że już po tygodniu zbierałabym pleksi w lesie Co do jakości .. widzę, że się zgadzamy. Na obrazku wszystko wygląda pięknie, ale w rzeczywistości jest po prostu licha, słaba i tyle.
Na uspokojenie ... zielony przywrotnik, zakwita ponownie
Witam, nie mogę znaleźć wątku o chorobach hortensji, więc pozwolę sobie wkleić moje zapytanie tutaj.
Od jakiegoś czasu zaczęła mi chorować jedna z hortensji ogrodowych. Mam ich kilka i wszystkie posadzone są w donicach.
Co to może być?
Połowa tej hortensji mi już padła i nie wiem jaka może być tego przyczyna.
Pozostałym nic nie jest.
Podejrzewałam swego psa, ale ta chora hortensja jest między innymi doniczkami, a innym nic nie dolega.
Dorodne te trawy u Ciebie, zreszta nie tylko trawy. Przy schodach hortka to limka czy jakaś inna? Czy ten zacytowany rozchodnik przebarwia się na buraczkowo, czy zostaje w takim różu?
Buziak.
Dziękuję za miłe słowa.
Wstawiam tu opis jak robiłam swoje mozaiki.
Pierwszą rurę jak oklejałam nie używałam żadnych innych narzędzi jak tylko młotek do tłuczenia płytek i wąską szpachelkę do nakładania kleju. Na początku klej nakładałam na każdy kawałek płytki, ale to baaaardzo długo schodziło. Później nakładałam na małą powierzchnię rury klej do płytek i dociskałam kawałki. Przy drugiej rurze miałam już urządzenie do cięcia płytek, (wcale nie było ciężko tym ciąć) pocięłam je w 1,5 cm paski, a później tłukłam młotkiem. Okazało się też, że mamy w domu takie coś jak obcęgi (nie znam fachowej nazwy) do cięcia i rozłupywania pasków pod kątem.
Najpierw odpad rury kanalizacyjnej porysowałam szczotką drucianą, później pomalowana była gruntem. Na jednej rurze mam zatopioną siatkę w kleju. Druga rura była pociągnięta gruntem i jak on dobrze wysechł nałożony został klej. To znów musiało wyschnąć. Jak było suche ołówkiem narysowałam wzór jaki chcę wykleić. Znacznie trudniej wykleja się zamierzony wzór niż przypadkowe kawałki. Praca przy mozaice jest bardzo czasochłonna.
Już i tak się oswoiłam sporo z tymi widokami myszek , nornic, przynoszonych jaszczurek do zabawy przez Fionę,Raz małego zaskrońca nawet przyniosła sobie.