Hehe zobaczymy wiosną czy się złamie (pewnie tak).Mnie w tym roku przezimowały dwie ale marnie odbiły .Siewek u siebie nie widziałam albo wypieliłam.Zakwitły ze 4 kłoski i z nich nasiona zbiorę. Ty masz śliczne duże Miskanty ,moje malutkie ale urosną i będą cieszyć. Policz trawy .Ja mam 15 odmian.
A fasolkę uwielbiam w każdej postaci. I ponoć od czasu do czasu wskazana dla zdrowotności i ona, i groch.
Bogusiu, jak moje dalie po dwóch dniach ulewy będą wyglądać, tego nie wiem, ale jeszcze kwitną, chociaż ich czas już dobiega końca.
Do samego chodnika planuję, chcę żeby zrobił ładne tło dla nasadzeń na rabatach.
Musze mieć chociaż kawałek trawnika...za stawem będzie tylko malutki kawałek i tu od tarasu troszkę.
Z rewolucji jeszcze wczoraj wykopałam dwie dwuletnie róże 'Lavender Ice'. Były w jednej linii z 'Novalis', ale za duża różnica w wysokości. Lavender Ice dużo mniejsza.
Szukają nowego domku Chętnie wydam je w dobre ręce. Jeśli ktoś chętny to proszę o kontakt. Preferowany odbiór w Krakowie. Ale odpowiem dopiero jutro, bo zmykam do domu bez dostępu do internetu
Mirko widać, że łamiesz się w sprawie stipy, skoro nasiona zbierasz. U mnie co roku setki siewek, nie nadążam z pieleniem. Mam nawet czteroletnią, większość odbija bardzo ładnie. Na zagospodarowanych rabatach wycinam połowę kępy, ponieważ stipa dominuje nad innymi bylinami.
Miskanty kolejne zagoszczą.
Flamingo ładny, już się u mnie przebarwiają liście.
Szałwie to terminatory, zawsze wiosną szybko się zbierają.
Kasiu, dziękuję kochana za miłe słowa. Ja z niecierpliwością czekam na efekt końcowy mojego "projektu"
Boję się, czy nie przesadzam z tą architekturą. Myślę jednak ,że jak dojdą trawniki, kora i zrobi się ogólny porządek będzie ładnie. OBY
Bogusiu, moja córka z podróży po Chinach - dała mi do obejrzenia - 5000 zdjęć, więc uznałam, że po obejrzeniu takiej ilości fotek, mogę napisać o swojej "małej podróży"
Co do moich robótek ręcznych...tak się rozkręciłam, że ze zrobieniem zdjęć jak zwykle jestem do "tyłu". Eksperymentuję, bardzo mocno - za jakiś czas pokażę 'co mi w duszy gra'.
Ubolewam, że niestety nie mam zdolności plastycznych, ale potrzebuję zajęcia, działania - nuda mnie zabija.
Tak wygląda ostateczny efekt, tego co zrobiłam
Niestety, kolory widziane na zdjęciu, nie odpowiadają rzeczywistości
Sylwuś juz mi tęskno za słońcem, jakieś zdjęcia wtedy bardziej optymistyczne.
Tam gdzie ten rów,będzie trawnik
Rów będzie pogłębiany i będziemy zakładać drenaż na całej powierzchni, potem tam założymy porządny trawnik. To obszar obok przyszłego, ewentualnego tarasu. Na wiosnę tam wyrównam i wtedy zasieję trawę.
Jak posprzątam teren po naszych tegorocznych pracach pokażę jak to będzie wyglądało w całości teraz wstyd cykać foty
Jaka jesień Patrzę na te zdjęca i oczom ne wierzę ,że aktualne są..Piękna ta szałwia.
U mnie liście mało efektowne od dawna mam Czy to możliwe,że za bardzo ją przycięłam ? Jaki jest sekret długiego kwitnienia ?
Warzywnik wciąż czeka na mobilizacje sił.
W ogrodzie słychać szum traw i trawek. Szkoda, że nie wpadłam wcześniej na pomysł wykorzystania w ogrodzie wąskokolumnowych zimozielonych. Fajnie wygladają w trawach.
Kwitną dzwonki Poszarskiego. Ciekawa jestem jak przezimuje sadzona w czerwcu turzyca Kyoto. Sadzone eksperymentalnie w ubiegłym roku turzyce S-s skradły moje serce. Przepiękne są.
W ogrodach formalnych imperata Red Baron wygląda świetnie. U siebie bardziej lubię tę zieloną.
Udało mi się usunąć jałowca-czupurka, który był wsadzony przed domem. Zmiana był już od dawna zaplanowana, ale szukałam zamiennika.
Nie chciałam wsadzać tam wysokiego drzewa, ani wprowadzać jakiegoś jaskrawego koloru.
Miejsce jałowca zajął zielony klon palmowy ' Scolopendrifolium'. Na razie malutki, ale za klika lat (jak oczywiście przeżyje), myślę, że fajnie wypełni tą przestrzeń.
Przy okazji demolki, aby wykopać jałowca musiałam usunąć bergenie. Chyba już tam nie wrócą. Spełniły przez kilka lat swoją funkcje. Teraz pora na nowe
Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi i rady. Zdradzę Wam skąd zrodziła się chęć na coś co nazywam oczkiem wodnym , ale chyba bardziej zależy mi na architektonicznej formie. Załączam zdjęcia z mojej ulubionej książki i z góry przepraszam za jakość zdjęć.
Mam nadzieję , że będzie coś widać. Jestem chora na tą prostokątną formę , po nocach mi się śni i jak tak dalej pójdzie to mąż w pozwie o rozwód napisze " odchodzę bo zadręcza całą rodzinę oczkiem ". I teraz pytanie czy mój "chłopski rozum " dobrze to wykombinował. Co do roślin to sprawa jest do dyskusji, ale nie ukrywam, że chlor mi nie straszny.
Pani Danusiu , wiem , że czas i siły Panią ograniczają, ale proszę o krótki wykład o chowaniu kabli
Water nie znam zasad panujących na forum, więc proszę info na priv lub na moim wątku.
Jeszcze raz bardzo dziękuję. Pozdrawiam. KZS