Altankę tylko przemyłam, a że muszę zabejcować podłogę, wiec rozpoczecia sezonu nie było. I niestety pogoda nie dopisała ze względu na halne wiatry. Altanką się zajmę w przyszłym tygodniu. Kawy w domu powodują, że nie zauważam dodatkowych prac.
W przyszłym tygodniu będzie u mhie pierwsze koszenie i mycie okien po zimie.
W wielkanoc pięknie rozkwitła wiśnia szczepiona ozdobna, ależ zapach, pszczoły miały ADHD i obsypana na maksa, nie było wolnych przestrzeni beż kwiatów. Uwielbia ją, sprawiłabym sobie jeszcze jedną taką na kuchenną rabatę.
Cały czas depresja pogodowa z powodu zimna więc palenie w piecu nie ustaje. Ptaki też docieplają gniazda, zbierają ścinki traw z rabat, kursują dół- góra non stop szpaki urządziły sobie od południowej strony pod dachówkami, kolejny rok gniazdeczko. Potem denerwują się, że przeszkadzam im chodzeniem po ogrodzie, nie mówiąc jak przeszkadzam, kiedy koszę a może mnie lubią i czują się tu bezpiecznie. Jedzenia m8ęsnego na rabatach jest pod dostatkiem, tłuściutkie dżdżownice i inne robaczki
Magnolia Susan kwitnie, pytanie czy mini przymrozki coś jej zrobią. Druga, od znajomych - Nigra? Czy kolejna Susan? Trudno powiedzieć, startuje minimalnie później, jeszcze nie rozchyla kwiatów bo zimno.
Jarzębiny są świetne gdy się otwierają, a grujeczniki też cudowne w wiosennym słońcu
Super wyszła ta toaletka, wygląda bardzo profesjonalnie. I te rzeźbienia... Jak dałaś z nimi radę? Mój ojciec i stryj pracowali przy renowacji starych mebli, więc wiem, ile to wymaga zachodu. Zwykle zdejmowali wpierw politurę - rozpuszczalnik + zeskrobywanie szpachlą - potem czyszczenie papierem, wypełnianie lub dosztukowywanie ubytków, potem bejca i znów politura. Zabawy z tym było co niemiara. Jest to praca dla cierpliwych. Jednego lata pomagałam im przy meblach, ale szybko zrezygnowałam. Za to malowałam kiedyś stary, drewniany wieszak na ręcznik - kiść winogron farbami olejnymi - i nawet całkiem fajnie to wyszło.
Późną jesienią rzutem na taśmę kupiłam 10 dorodnych rododendronów. 9 z nich ma się świetnie, jeden już ma widoczne otwierające się pąki! Ale jeden - niestety nie wiem jaka odmiana, bo sadziłam na szybko i nie zrobiłam porządnych notatek - wygląda tak jak na zdjęciu. Myślicie, że jest jeszcze dla niego szansa? I co mogło być przyczyną? Na pewno nie niedobór wody, bo ma jej na pewno więcej niż dwa widoczne obok, schowane pod okapem dachu. Sadzone wszystkie w takiej samej ilości ziemi do rododendronów (po ok. pół dużego worka na krzak). Czy jest coś, co mogę jeszcze teraz dla niego zrobić?
Tak, po zimie cieszy każdy kolorowy maluszek.
Uwielbiam te drobiazgi.
Staram się co roku dosadzać, ale ciągle mi mało
Pogoda faktycznie w tym roku jakaś taka do kitu.
Ale wykorzystałam 2 dni ciepełka i okna pomyłam.
Goście zobowiązują.
Święta, nie święta, a ja w niedzielę rozrzucałam nawóz na trawę.
Nie chciałam wczesniej, bo nie mam podlewani i kot chodzi, więc szkoda jego paputów.
Wieczorem miało padać, więc wyskoczyłam w stroju galowym do ogrodu . Sąsiedzi patrzyli dziwnie na mnie, że w dniu świątecznym prace ogrodowe uskuteczniam, ale ja byłam strasznie zadowolona, kiedy wieczorem usłyszałam burzę i deszcz.
Trawnik zasilony.
Szkoda, że teraz spadek temperatury
Łączy nas podobne położenie tarasu. Moja działka też prostokątna i za tarasem 1 M mam już płot.
Musisz przemyśleć układ rabat. Możesz kontynuować tak jak ta jedna duża po innych stronach dzialki.
Jak już obsadzisz to potem zrobisz rabatę na środku tych pustych placów.
Mam prostokątna działkę, wjazd z długiego boku, dom po lewej stronie działki i po prawej glówny ogród.
Znajdź mnie na insta i popatrz. Rabaty pod płotami po 3-4 M głębokie i po środku wielka rabata , tak że jest trawiasta ścieżka wokół nich szeroka na 3 M.
Albo robić od razu zakamarki tzn tak rozmieszczać rabat że by były zakryte części i kusiło iść patrzeć co dalej .
Wkleje tu jedna fote.
To jest moja prawa strona działki. Widok z podjazdu.