Nie mogłam przejść obojętnie...
Zrobiłam następną rabatę w okolicach kompostownika...Posadziłam bergenie i wiesiołek...
Po lewej stronie te brązowe deski to właśnie kompostownik...
Chyba ,że chcecie jeszcze bałagan po lewej stronie domu hihi ( mam co robić jeszcze )
Efekt czesania psa mam nadzieję ,że wiatr posprząta
No i jeszcze moje nieudolne kulki
Na dobranoc ,coby całkiem nie zniechęcić do oglądania -wrzosy z bliska ...dobrej nocki
Renia, mam tak samo jak Ty,...mały ogród,..a w nim,..
najpiękniejszy mój świat,..najpiękniejsze dni..
u mnie dużo roślin wymarzło, wg. kodeksu Ogrodowiska ...mam miejsce na NOWE ,
oż w mordę ...oby nic mi już nie zmarzło,bo oszaleję..
Zbyt niedokładna jestem w robieniu portretów kwiatom. Mam jeszcze kilka innych dalii ale nie chciało mi się do nich iść. Następnym razem.
O jednej białej pomponikowej mam złe zdanie: czy słońce czy deszcz, jeszcze nie rozwinie się dobrze w pomponik a już od spodu robi się brązowa - w tym roku spisałam ją na straty.
Mam też jedną amarantowo-fioletową, o tak grubych łodygach, które nie chcą trzymać się pionu i mimo podpór zawsze uciekają na boki. Kładą się ale nie łamią, co mnie aż zdumiewa, bo są wielkie i sztywne te łodygi. Kwiaty też ogromne (25 cm).
Postanowiłam sobie teraz oznaczyć dalie - jak przychodzi czas wykopywania szczerniałych, to już nie wiem, jak która wygląda i trudno potem takie dzielić i sadzić z odpowiednim towarzystwem.
A planowanie - to już sama nie rozumiem moich oczekiwań co do ogrodu. Lubię też "skalniaczki". I róże, i różaneczniki. I prerię.