Jesień idzie, wrzosy niedługo zakwitną, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać ( nie lubię jesieni, bo stąd najdalej do wiosny i lata

)
Obejrzałam Twoje wrzosy. Miałam dziś jechać po następne, nie wyrobiłam z czasem. Jutro się wybieram.Do mnie zapraszam od następnej soboty np.9.09.Jak będziesz w Kole na zakupach to do mnie rzut beretem, zresztą do Doroty też blisko.