Inaczej zatytułowałam ten wątek, wtedy można będzie tutaj wklejać zdjęcia roślin, które jemy i nie możemy chemią opryskiwać.
Potem skasuję zdanie "Co zjadło moją rukolę?"
Danuś, cudne krajobrazy na zdjęciach. Spokojność i cisza, i tęsknota za rajem utraconym. Każdy z nas tutaj zgromadzonych po ten raj chce sięgnąć i przenieść do swojego świata. Dobranocki senne...
W przedziwnym mieszkam ogrodzie,
Gdzie żyją kwiaty i dzieci
I gdzie po słońca zachodzie
Uśmiech nam z oczu świeci.
Wodotrysk bije tu dziwny,
Co śpiewa jak śmiech i łkanie;
Krzew nad nim rośnie oliwny
Cichy jak pojednanie.
Różom, co cały rok wiernie
Kwitną i słodycz ślą woni,
Obwiązujemy lnem ciernie,
By nie raniły nam dłoni...
Choinę posadź przy płocie, blisko, tnij w ekran strzyżony, trzeba przewidzieć szerokość ekranu 1 metr, może nawet więcej. Potem szerokość buka, mój wielki ma około 1m-1,5 m szerokości, można go jakby powiązać, żeby wąski był, ale 1,5 m myślę że to dobra szerokość, czyli powinnaś pieniek buka mieć około 1 m od zewnętrznego boku choin docelowegp nie obecnego. Nie wiem czy pokapowałaś
Ale tak po prawdzie, to powiem Ci, że mój buk rośnie chyba z pół metra od cisów, żeby nie skłąmać to jutro sprawdzę, tylko cisy są prowadzone na niski żywopłot do 1,5 metra, a pieniek buka ma tyle mniej więcej, więc korona buka jest nad cisami
Tuje nieciekawie wyglądają i nie jest to chyba normalne opadanie najstarszych przyrostów jesiennych, może je przenawoziłaś, a przy tym za mało wody było? Moim zdaniem, otrzepać, poskubać, opryskać Topsinem, ale też pomyśleć jakie miały korzenie, czy były podlewane czy tylko to co z deszczu?
Przetrzymać jeszcze, ale ja bym już zgrabnym ruchem wyrzuciła
Musisz sama ocenić jakie warunki masz na działce i wyobrazić sobie ile ma miejsca. chciałam doradzić kolumnowego a przede mną czytam, że szczepiony... nie umiem ocenic bo nie znam Twojego ogrodu
Nie mam pojęcia czy za sucho czy za mokro.. w gliniastym podłożu trudno ustalić. A nawadnianie też nie chodzi regularnie, tylko wtedy kiedy jest już za sucho. Podobnie jest co roku.
Wydaje mi się, że ma za dużo słońca, bo ma od wschodu do zachodu, listki po upałach są ewidentnie przypalane, zasychają końce. Drzewko żyje i wiosną będą nowe listki.. ale jesienią szybko kończy żywot. Jak widziałam grujecznika u Miry, to aż nie mogłam uwierzyć, że to sie powinno tak piękie przebarwić. Myślę, gdzie go przesadzić by nie był cały dzień na patelni, a jednak było trochę cienia przez część dnia.