Anabell - Haniu, hortki jak lody na patyku, baardzo mi się podoba to określenie

Nie wycinam słabych pędów, mam wrażenie, że natychmiast puściłyby nowe. Nazwy rozchodnika nie znam, dostałam od znajomej dużą kępę i namnożyłam, dosyć silnie się wybarwia, na buraczkowo, dlatego przed Vanilkami posadziłam.
Małgosiu
Zupełnie przypadkowo dowiedziałam się właśnie jak na wsi tłumaczą dojazd do mnie: "do ogródu z hortensjami" a ja dodałabym jeszcze z różami, bo jest ich około setki

I jest nazwa nowego wątku
Doskonale pamiętam Waszą pierwszą wizytę...Ty, Bożenka, Karolina i Kasia
żal i smutek... że w takim samym gronie już się nie spotkamy....
niech będą hortensje dla Kasi-Luizy