Ewa,Iwonka,one bardzo łatwo się ukorzeniają, mnie to cieszy,pamiętam jak Zbyszek pisał że nic z tego nie będzie, ja wierzyłam że się ukorzenią, jedną sadzonkę która ma dwa sezony prowadzę na pniu i już ma 1,60 z kawałkiem.
Na resztę odpowiem jak się zrobi luźniej z czasem... ale czytam wszytko..
Sadźce odmiana BABY JOE ... mnożę .. podbiły moje serce.. nawet jak zrobiły psikusa i po 2 latach trzymania książkowej wysokości 80cm ..w tym roku strzeliły razy dwa!!!! Ale kwitną długo, stoją prosto bez podpierania.. są rewelacja.. i jak na razie nie widzę by je żarły opuchlaki
Dodam zbliżone zdjęcia miejsc, które wyglądają najgorzej. Do tego końcówki trawy zaczynają żółknąć. Ogólnie, nie tylko w tych miejscach. Chwasty pojawiają się nielicznie, usuwam ręcznie.
Ależ zakamuflowanych złośliwości w poście... fiu, fiu... prawie tyle co mojej złości na róże.. piękne nowe, a z czasem coraz gorsze...
Jednym kryterium zakupu róż (z wyjątkiem pierwszych i te są akurat najlepsze) była odporność na choroby i mrozoodporność. Nie kupiłam ani jednej "kapryśnej". Jak obejrzysz moje rabaty to prawie wszystkie róże maja wydzielone rabaty. Nawet na zacytowanym zdjęciu.
Trawy wszelkiej maści mam od początku ogrodniczkowania.. niby nie długo bo tylko 8 lat.. ale jest to na tyle długo by wybrać kilka typów, które nie denerwują. I by poznać ich wady i zalety o których piszesz. Potwierdzam, są trawy które potrafią wkurzyć i rozczarować. Do takich zaliczam kostrzewy, niektóre carexy. Ale z założenie je traktuje jako ozdobne w krótkim okresie życia.. nie jest to nasadzenie na całe życie. I są łatwe do wykopania w porównaniu do róż... nawet miskanty i rozplenice są łatwiejsze do wykopania od starego krzewu róży.
I kilka miejscówek różanych ... jak mam jeszcze bardziej je odizolować od reszty ogrodu to wolę wyciepać co do jednej. Niektóre foty archiwalne, bo w tym roku nie było co pokazywać.I wiele innych ale i tak przekroczyłam regulaminowe 4 .
Dawno nie biegałam z aparatem mąż pokazał mi wczoraj kwitnącego rododendrona, więc, jak aparat w dłoni to lecę po wszystkim
Sporo tego jeszcze...trawki, róże, które zaczynają na nowo, stokrotka afrykańska, cynie, floksy, rozchodniki, hortensje, hibiskusy, jeżówki, zawilce...itd.
Przedstawiam Wam kolejny domek ... dla bardzo małych (i pracowitych) lokatorów. To nowy domek, postawiłam go w maju. Parter w całości jest już zamieszkany! Mam nadzieję, że do zimy zapełni się również pięterko
Mimo, że było wczoraj słonko, dziś wyraźnie pachniało jesienią na porannym psim spacerze. Zimna mgła otulała okolicę, ale w tej chwili znów słońce daje znać o sobie i temperatura podniosła się z + 10 na + 16. Będzie dobrze!
Cudne zdjęciaNo patrzam i myśle, gdzie ja miałam głowę jak rysowałam tylne plany....Szkoda, że wcześniej Cie nie zmolestowałam o taki rysunek....
Teraz rozumiem, dlaczego u Ciebie tak symetrycznie to wygląda to co masz przeznaczone na kąt gospodarczy i podjazd, jest u mnie załadowane roślinami. Jeszcze różnica jest taka, ze ja mam dalej cofnięty w głąb działki dom i podjazd do garażu jest dłuższy.....
Narodziła się w mojej głowie nikczemna myśl (nikczemna dla moich tylnych rabat) - wszystko do poprawki....
Wczoraj udało nam się ułożyć murek na tarasie, już bliżej niż dalej, kamień został zainpregnowany, w sobotę fugowanie i koniec na razie wygląda tak....
Jolu ogromnie dziękuję za zaproszenie, super z Was rodzina, mógłbym tak zostać do końca urlopu
Ogród... no cóż depresja mi nadal nie minęła i jakoś odwlekam wyjście z domu na swoje włości. Czysto, zadbanie i na prawdę no nie mam się do czego przyczepić
Nowe pomysły na ogród bardzo przypadły mi do gustu, ale tak sobie przemyślałem kilka rzeczy i miałbym parę spostrzeżeń.
Zastowie na chwilę obecną kilka zdjęć moim okiem.