Kochani, jeszcze raz wyjaśniam, 40 lat pasji ogrodniczej, a nie pracy ogrodniczej. W 1974 roku posadziłam pierwszego kaktusa i od tej pory się zaczęło., Ogrody robię od 20 lat, więc byłam już całkiem dorosła , widać nie czytacie co napisałam na początku, ani pracy, ani urodziny, tylko pasji ogrodniczej.
Danusiu i cóż można napisać, jak w zasadzie wszystko zostało powiedziane, a właściwie napisane....Gratuluję rocznicy, tak ważnej dla Ciebie i chyba dla wszystkich, którzy Cię otaczają...wielu sukcesów w pracy zawodowej życzę Tobie i Twojej Drużynie, ale też wiele uśmiechu i zadowolenia z codzienności
Faktycznie niesamowicie wyglądasz, wszyscy tak chwalą, ale słusznie....bardzo słusznie...
Do tego stylu nie pasują brzozy tak patrzę, pod murem ich nie sadź, nie pasują też posadzone rządkiem pod sznurek, pasują do nieregularnego ustawienia. Tak myślę.
Ale przymierz je i pokaż zdjęcie.
Danusiu gratulacje, pięknie wyglądacie z Mają. A w tle zakrada się ogrodniczka ....jakby podsłuchiwała .... ach jakie bajkowe zdjęcie!
ps. Danuś czy w wolnej chwili możesz nam fotki tych książek zrobić, okładek oczywiście, bo ja widze dwie i nie wiem w której jest Twój ogród, a za dużo postów do nadrobienia żeby doczytać.
Były dwa torty, jeden zielony, ze stożkami i grabiami, wszyscy mieli zielone języki jak gumisie, a drugi tort biały z prawdziwymi płatkami róż, od Gesslerowej. Hania przywiozła.