Dziękuję Toszko!!!!
muszę sobie to przetrawić, poukładać w głowie i zakasać rękawy.
Chwastowisko koszone jest na bieżąco minimum 2x w tyg (czasem tylko raz), koniczyna potrafi zakwitnąć poniżej linii cięcia, taka spryciula, a chwastnica (moja koszmaroza) to wogóle przykleja się do ziemi i na boki rozkłada kłoski z nasionami - jak mam czas to na kolanach ją wykopuję, ale jest szybsza niż ja
Oj widzę, że do zimy to się sporego garba dorobię

Poniżej kondycja tuj...
- widać zza płotu atakujące dzikie jeżyny
- pseudotrawka z chwastami koszona nisko z plamą truskawkową i w głębi borówki:
PS. koniczyna mi się nawet podoba

o ile to nie wstyd się przyznać, że chwasty mają swój urok.