Przy przęsłach ogrodzenia pod Umbrami. Zdjęcia są za tysiąc słów, a że już zaczęłam sadzić to cyknęłam, coś takiego powielone razy 8.
Jak ja lubię ten odcień jarmużu.
No właśnie dla mnie niepojęte zupełnie jak technicznie jest woda do linii kroplującej doprowadzana. Zapytałam Pana w końcu, że linia ma być 20 m od kranika i czym ją z kranikiem połączyć, a Pan, że zwykłym wężem! No szok normalnie! Jak to działa, że przy normalnym ciśnieniu doprowadzanym, nie eksploduje, tylko kapie i kapie, jak za przeproszeniem krew z nosa? No i teraz kolejna wątpliwość mi się pojawiła- można zrobić tak: zwykły wąż-linia- zwykły wąż-linia????
Ala, ten jest w doniczce, może dlatego tak się wyrwał, reszcie też daleko do kwitnienia. Mam sporo nowych odmian i czekam na nie z niecierpliwością. Jeszcze parę zdjęć i wracam do pracy. Nieczasowa jestem bardzo. Aga abiko, o tym białym krwawniku Ci mówiłam. To ten mój nasionkowy liliowiec