Wczoraj nawiedziłam jedną z niezbyt oddalonych szkółek. Doszłam do wniosku że w niedalekiej przyszłości dam radę już coś posadzić w ziemię więc nabyłam dwa okazałe powojniki. Nazwę jednego zapamiętałam, bo jakżeby nie zapamiętać Księcia Karola

. Z nazwą drugiego gorzej, nie ma metki ale mniejsza z tym. Kwitnie na biało pełnymi kwiatami. Okazy bardzo rozrośnięte, cena do zaakceptowania, pani pracująca w szkółce zaoferowała się że dotaszczy mi je do samochodu więc niemal same się usadowiły pomiędzy siedzeniami

. Zdjęć owych pasażerek nie mam, ale mam kilka obrazków
ogrodu przy szkółce.

Bardzo podoba mi się ten bez o bordowych liściach, zastanawiam się czy szukać dla niego miejsca w moim ogrodzie. Miejsce już właściwie wymyśliłam, ale boję się że za duzy do mojego maleństwa.