To paulownia tak pięknie kwitnie? Jeśli to ona to ile latek sobie liczy ta królewna?
Moje częściowo wyginęły, z 4 została jedna i wkrótce 10 lat jak mieszka u mnie i ani razu nie zaszczyciła mnie kwieciem (królewna)
Właśnie! I tego zamierzam się trzymać
Zachować umiar, zachowac umiar ... będę sobie powtarzać.
Podobają mi się kamienie.
Prędzej też miałam na tej skarpie skalniak, trochę mniejszy i wszystko się rozrosło a rogownica przysłoniła znaczną część, kamienie stały się juz nie widoczne, dlatego zrobiłam rewolucję w tym miejscu.
Dla Ciebie fotka z maja. I widziałam u Ciebie też kosaćce syberyjskie i naprawdę pięknie wyglądałytakie duże miałaś, moje w tym roku jeszcze małe
Jesteś Irenko kopalnią wiedzy
Chociaż tu , poprzez skojarzenie nazw, przypomniałam sobie, że ja mam Glediczje"
Odporna na warunki, suszę, mróż - u mnie już dwie zimy przetrwała bez okrycia.
Nie wiem czy Albizja, która jest delikatniejsza, nalezy do tej samej rodziny, liście ma podobne, ale chyba inne kwiaty. U mnie nie kwitła.
Takie są liście u mojego drzewka:
Aniu katalpa ma tyle kwiatów! Śliczny ma kształt korona. Moja ma zaledwie trzy sztuki Ale cieszę się jak głupia. Rośnie u mnie trzy lata i kwitnie drugi raz (Tak wyszło, ze co drugi rok )
A bardzo Cie proszę, mówisz i masz!
Chętnie odpowiem na to pytanie, bo robię to często.
Dzielę, rozsadzam, przesadzam.
Juki mają grube kłącza, ale są bardzo kruche i tu trzeba uważać, żeby nie wyrywać ciągnąć za rozetę bo korzeń urwie się za krótki.
Jukę należy jak najgłębiej podważyć i wykopać, a nawet ręką w ziemi najdłuższe korzenie odkopać i wyciągać ostrożnie.
Każdy kawałek korzenia też nadaje się na sadzonkę.
Korzeń, który został w ziemi z wykopanej juki, a prawie zawsze coś zostanie wypuści nowe juki i to nie jedną, mam tak w wielu miejscach.
Każda nowa sadzonka musi mieć kawałek korzenia, im większy tym szybciej się dźwignie i zagęści. Ale z małym korzeniem też się przyjmie.
Gdyby rozeta (liście )wyglądała tak, że się nie przyjeła- uschła, bo na przykład korzeń był stosunkowo mały a liści dużo,bo został krótko urwany, to i tak z tego korzenia może wyjść mała nowa juka.
Kiedy rozdielać?
Jak wszystko kopane z gruntu najlepiej jesienią lub wiosną, ale latem też się przyjmie, trzeba tylko na początku systematycznie po trochu podlewać.
Porozrywane kłącza trzeba wkopać, zakopać , przykopać bo po paru dniach i przyschną i spleśnieją. Zadołowane w ziemi będą jędrne.
Na foto juki o których wspomniałam, takie juz spore, to te które sprzedałam. Myślałam, że są mniejsze ale jak wykopałam i do kartonu miały sie zmieścić to stwierdziłam ,że są już faktycznie spore. Ale pani do której paczka pojechała była zadowolona