Dzięki Renia Jak dziś humor lepszy? Pewnie pół ogrodu już opitoliłaś z chwastów
Hortensjowa nie zmieniła się jakoś szczególnie, ID tylko ładnie się rozrosły, a mam je zaledwie 2 miesiące - maluszki sadziłam i ML doszły (ale maleństwa jeszcze )
ogólnie stanęło na bordowym akcencie drzewiastym w tym miejscu... na jesień 3 szt prawdopodobnie buków posadzę
Ha, to mogłoby być trudne To pokażę cudowną łąkę kwietną, która znajduje się na ogródkach działkowych u moich rodziców, na jednym z ogródków "bez gospodarza", za to z tysiącem owadów zapylających
Jolu dziękuję
Z tym dopieszczaniem, to ciut w tym roku kiepsko, nie mamy czasu, oboje po równo działamy z eMusiem
Ale może w końcu będzie luźniej, to obrobimyogród kocham, ale czasami mnie wkurza
Ogród zmężniał i dojrzał.
Lubię, a tak go dawkujesz.
A teraz lista pytań
1.Co to za drzewo?
2. Pan Cynamonowy ile miejsca u Ciebie dostał? (dałabyś jakąś dalszą perspektywę.)
Muszę w końcu zdecydować sie na jakieś drzewa w nowej części. Strzępiastokory mi sie podoba, ale gdfzieś czytałam że on do dużych ogrodów. Jak duży rośnie i po ilu latach taki będzie (bo jedni podają, że 12 metrów, inni, że max 9).
A teraz widoki które mnie smucą
Od strony rowu zarastam i wchłaniają mnie mega-chwasty.Wykaszarka spalona jak chcecie pokrzywy na gnojówkę to zapraszam Panie się częstują
I jeszcze moje trzcinniki KF czy to jakaś choroba? za dużo deszczu? czy spaliłam Topsinem? czy można coś w tej sytuacji zrobić?
hakone All Gold
rok temu kilka kępek robiłam
jedyne dalie, jakie mam i przechowuję, coraz bardziej kwitna
na razie slimaki tu nie dotarły
Phantom kwitnie
potem chyba najszybciej Grandiflora
te pachnące niskie super
pochmurno, to jakos gorzej wszystko wygląda
przeniosę je do innych
Aniu...ogród aż kipi od ilości kolorów.Liliowce pokazują swoje piękno,ale najbardziej cieszy mnie ta fotka...umiesz zaopiekować się roślinami a one Ci się odwdzięczają.
Robicie już jakieś przetwory? Mile wspominam dżemiki,soczki,galaretki...
Jednym i drugim będę testować różne miejscówki. Na razie wsadziłam tam, gdzie miałam miejsce a dalej się zobaczy. We wrześniu będę tam robić rewolucję, bo czosnki i piwonie na samym końcu jakieś karłowate są, muszę je zastąpić czymś mniej wymagającym. Mam berberysa ale czy do niego będą pasowały miskanty? Czy też je stamtąd zabrać? Trochę koncepcja mi się rozjechała i stanęłam w miejscu.
Ale mam pytania techniczne:
Czy kowale bezskrzydłe to się jakoś zwalcza? Bo zawsze u mnie były, ale trzymały się lip i świerków, a w tym roku jakąś inwazję przeprowadzają:
A drugie pytanie:
Na jednym dereniu (rosnącym blisko tego cisa, co go pryskałam na sadzaka) takie czarne plamy wypatrzyłam:
Sadzak się przeniósł czy jak? Też go prysnąć mospilanem?