Sadziłam po 5 cebulek, to jest faktycznie przyrost po latach nie pamiętam ilu.
Ja Ci pozazdrościłam tych irysków w takiej ilości porozrzucanych po ogrodzie.
Będę kupować

A jak przylaszczki? Pojawiły się?
Ostatnio trochę popracowałam w ogrodzie.
Oczywiście tylko najpilniejsze prace.
Mam obcięte róże i dzisiaj zwertykulowałam trawnik.

(Ale tylko z tyłu, bo na przód nie mogę się na razie dostać przez zawalone przejście gabarytami)
Ale to ostatnie zajęcie chyba będe robiła po raz ostatni sama. Już nie mam na to siły.
Nawet nie chodzi o samo wertykulowanie, a o wyciąganie kosza. U mnie po zimie trawy prawie nie ma, większość to ślady pośniegowe.
Dlatego wertykulator zbierał bardzo dużo ziemi i kosz był bardzo cięzki.
Mogłam w sumie robić to bez kosza.
Czekam teraz na deszcz i zrobię dosiewkę i nawożenie. Mam nadzieję, że trawa się zregeneruje.