Gosiu, to jest brak żelaza lub magnezu. Jeśli na starszych liściach to raczej magnezu. Te liście mogą też zacząć brązowieć. Powinnaś zastosować oprysk jakimś preparatem z magnezem. Nie wiem, co jest w Pl dostępne.
Nawóz do róż koniecznie w granulkach lub w proszku. Ten do podlewania ma bardzo krótkie działanie i nie odżywi róży za dobrze. Nawozy w płynie to raczej są do roślin w donicach, przynajmniej tutaj tak jest.
Jak zauważyłaś dzisiaj kora różom ne szkodzi
Gosiu
Bardzo dziękuję za dzisiejszy dzień i oprowadzenie nas po ogrodzie botanicznym.
To był wyjątkowo miły dzień. A zakupy z Wami to wielka frajda, mogłabym codziennie
Różyczka która tak Cię zachwyciła.
I cypryśnik błotny (metasekwoja?) oraz piękna nieznajoma, a może nieznajomy. Szukaj nazwy bo to wyjątkowo piękne drzewo.
Sebek nareszcie znalazłam Twój ogród zmieniłeś tytuł ogród się zmienił pozytywnie chociaż zawsze był bardzo ładny a to zdjęcie trochę mi przypomina ogród Danusi może przez te kanciki a ile masz odmian jarzmianki ? pozdrawiam serdecznie
Makusiu, murek na podokiennej dobrze się wpisał w całość. Dzięki niemu uniknęłam nawożenia na działkę obcej ziemi i (doceniam to dopiero teraz) zyskałam zróżnicowanie poziomów, co pozwoliło na ciekawe ukształtowanie rabat. Nie jest monotonnie
Cześć Haniu na wodę nie narzekam cieszę sie, że w końcu wstawiłam więcej fotek, bo mam duże zaległości w nich i w odwiedzinach na innych wątkach, tych "starych" mam nadzieję, że jak będę na urlopie to chociaż trochę nadrobię pozdrówka
Dziękuję Kasiu za wspólnie spędzony czas.
To był dzień pełen wrażen, a zakupy z Wami mogę robić nawet codziennie
Ale mojego Andrzeja wzięło po tej wizycie w Powsinie. Za chwilę będę miała dendrologa w domu i jakieś dodatkowe hektary trzeba dokupić
A dla tego cypryśnika to gotów jakieś bajarko w ogrodzie wykopać
Na pamiątkę miłego dnia
I różane dziwadełko które tak wpadło Ci w oko