Róże zbierają się po zimowym przemarznięciu, kilka mam też nowych. Cieszę się ich kwiatami i zapachem. Lubię wszelkie robótki ręczne, zawsze jestem ciekawa czy mi to wyjdzie, czy się uda? Zresztą jak nie wychodzi za pierwszym razem zawsze można powtórzyć i poprawić.
Zauważyłam właśnie, że na Ogrodowisku do jakiego wątku by nie wejść wszędzie królują fiolety, błękity i granaty. Też mam te kolory. Kiedyś trzymałam się sztywno i nie dosadzałam innych kolorów. Jakoś nie bardzo to do mnie przemawiało, nie było to coś co lubię. Dlatego zmieniłam styl nasadzeń, ja lubię kolorowo.
Ja tylko uszyłam pokrowce, poduchy miałam stare. Teraz jak mi się ubrudzą będę mogła je zdjąć i uprać. 3 gąbki mam cieńsze i trochę wiotkie, wzmocniłam je kalimatą, którą też wykorzystałam na podłokietniki. Gąbki takiej nigdzie w sprzedaży nie widziałam.
Za miłe słowa dziękuję.