Mój ogród jest całkiem młody. Rok temu w kwietniu kupiliśmy dom z działką 660m2. Więc nie za dużą, nie za małą. Była trawa i 4 całkiem spore drzewa. No i zaczęła się ciężka praca...Postanowiłam zrobić wszystko sama, z małą pomocą męża. A tu jak to wyglądało rok temu, a jak wygląda teraz:
Haniu, Halinko, Jolu, Gosiu, Izo, Violu - dziękuję za pochwały. W sobotę obfity deszcz podlał i różankę i cały ogród.
Weselisko się odbyło, narzeczeni zgłosili się przed ołtarzem. Było głośno, wesoło, tanecznie. Wróciliśmy ubawieni o 3 nad ranem.