U mnie ten wiciokrzew opanowała okropna mszyca. Pryskałam 3 razy, mszyca niby zdechła ale teraz ponad połowa liści uschła. Wygląda tragicznie. Nie wiem sama czy dać mu szansę czy raczej kierunek ognisko?
Wiem Ewo, że masz wielki problem i cierpisz.
Specjalistę mam świetnego, już mną się zajmował, w naszym centrum rehabilitacji, zanim cokolwiek robi, bada, sprawdza, coby nie zaszkodzić.
Ogród obecnie mam dla przyjemności
Wszystkie naparstnice są śliczne, nawet bielutkiepozdrawiam i dużo zdrówka
wprawdzie brzydkie tło, bo garaż w remoncie, ale za to jakie anabelki z patyka, a w środku jeszcze patyki innej bukietówki
w cieniu donica stoi i tu się mają świetnie
a w drugiej peruczek, ubiorek, samosiejki bratki
fajnie bratek kolorami się wstrzelił
Proponuję potraktować sprawę czysto pragmatycznie - żywopłot konieczny. Bez dwóch zdań. Ja bym posadziła szmaragdy - najwęższe, cenowo przystępne, dają ładną zieleń i jako ściana będą niezauważalne.
Ja pamiętam z ogrodu sąsiadki i jakoś nie przepadałam za nim.
Za to za zapachem maciejki tak
Niemniej floksy rosną mi bezproblemowo, nie łapią mączniaka, jak czytam u innych. Miałam je przenieść, ale nie wyrobiłam się i tej jesieni to zrobię.
Masz dobre warunki, może warto z łubinami spróbować? Może ode mnie jakiś chcesz?
I jest zupełnie dobrze
Dosadź buksy koło włazu i tuj. Wysyp korą i zajmij się inną rabatą.
Ach, żurawki trzeba obficie podlewać pierwsze 7-14 dni. Wstaną jak nowo narodzone.
To prawda Aniu
Ciut pocięłam piwonii i już dalej nic, więc choć psy wyszczotkowałam
Mam kilka floksów, ale czy je lubię, no nie wiem, zapach tez mnie jakoś nie powala
doglądam pomidory
kupiłam nawóz do pomidorów, 2 mi zakwitłyciekawe czy coś zbiorę
a nad nimi Eden Rose