Mijaliśmy kolejne rabaty kierując się do wyjścia, bo zbliżał się czas zamknięcia - godzina 18.00. Nie wiem jak ten czas zleciał ale na pewno bardzo przyjemnie.
tak Haniu u mnie wszystko na oborniku ...nie stosuję żadnych nawozów pod warzywa Zasilam gnojówką dynie i czasami inne jeśli widzę ,że brakuje im skladników pokarmowych
Kredy nigdy nie dawałam ale daję popiół drzewny
Nie można było też ominąć ogródka w stylu włoskim. Dla nie nie do końca był włoski Tłumacze to sobie tym, że pewnie w holenderskim klimacie trudno jest utrzymać rośliny z suchego i gorącego klimatu śródziemnomorskiego, więc użyto innych roślin w celu stworzenia tego klimatu.
Nie brakowało też różnych elementów architektonicznych. Szczególną uwagę przyciągał czerwony element widoczny jeszcze wcześniej z drugiej strony zbiornika. Na brzegiem zbiornika przechadzały się bociany.
Fakt, urozmaicenie u mnie spore. Od totalnej patelni na której najlepiej czuje się lawenda po przyjemny cień pod koronami brzóz. Wygrzebałam wiosną nawet mini oczko wodne. Ilość ptaków w ogrodzie wzrosła x 10. Stale kursują do wodopoju.
Mam już kilkanaście powojników.Sama nie wiem ile dokładnie.Ale ok, 20 jest.
Są posadzone z przed kilku lat i te posadzone w tamtym i tym roku nawet.
Rosną rożnie.I tak samo kwitną.
Ale jest kilka co rośnie zawsze pięknie i kwitnie obficie