Po niedzieli zaczynam myśleć o rondzie. Z niemałym trudem wykarczowałam z dziećmi wierzbę. Posadziliśmy jabłonkę ozdobną, wokół straszy to, co zostało z wymarzniętego okręgu lawendy.
To niech tam, wrzucam.
Z nieuporządkowaniem, bo no nas wczoraj złapała, zanim skończyliśmy, jutro reszta żwirku i porządek - Mąż ma wolne, znów podziała. [img
size=640x480]https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/143/1434185/original.JPG[/img]
Hallo Haniu! To ja dołączę, bo też nigdzie już się nie wybieram.
Dziś, przypadkiem natknęłam się na takiego grzyba, kapelusz miał ok. 15 centymetrów, ale został w lesie, dla potomnych , bo nie znam się na grzybach. Jadalny był?
Właśnie ten indygowiec też mnie intryguje, nigdy nie słyszałam o nim i nie widziałam, zawsze coś można u Was szczególnego znaleźć.
A tak w ogóle to masz piękne rośliny i piękny ogród,nie mówiąc o clematisach.