Ewa,moja na pniu to Pinky Winky..podobno, zobaczymy co to za sztuka jak zakwitnie.
Ewa kilka dni temu byłam w Gdańsku i przejeżdżałam koło Renka i pomyślałam o Tobie i Twoim Raju.
Zemsta Ogrodowiska jest wszędzie, lubię ten stan..
W doniczkach jako jednoroczne powróciły paprocie (miałam już je kilka lat temu i dobrze to wspominam)
pozbędę się tego czegoś przy ścianie. niby-ścieżka zrobiona była z takich plastikowych kratek trawnikowych wysypanych żwirem. Po kilku latach poprzerastało to trawą i mnie drażni
Kasiu, na te nasze choroby nie ma mocnych. Jak się ogrodniczka uprze to zawsze znajdzie miejsce. Chyb ba się domyślam gdzie ją dasz. Ja da róż w tym roku zrobiłam dwie dodatkowe rabaty. Stało się to za sprawa róży Elfe bo do nas przywieźli i tak mnie skusiła, że wymyśliłam dla niej miejsce i dzięki temu tez dla kilku innych.
Moja Giardine kupiłam w tamtym roku razem z James Galway. Teraz obie obserwuje i JG buduje wyższy i szerszy krzak, ale wiotkie. Giadina jest póki co bardzo sztywna, ale niska, taka rabatówka. Coś jest z jej pąkami kwiatowymi, jakoś dziwnie wygadają. Na zdjęciu zauważyłam dziurki w paku to zapewne wszedł tam jakiś robal i go zdeformował.
Pierwsze kwiaty rozkwitają na JG, sa przecudne.
James Galway ma prowizoryczny wspornik. Już wiem, że będę ja uwielbiać
Rośnie sobie zaraz przy pergoli- słupie z jeżyną bezkolcową. Obok rosną jeszcze dwie pnące róże. Zastanawiam się, czy dać im takie same pergole, czy może jedną kratkę da wszystkich? Jak dam 4 pergole w jednym rzędzie to nie będzie za dużo ?
PROSZĘ O PORADĘ
Za tymi różami jest jagodnik i ta ściana z pnących róż ma go zasłonić. To co kratka, czy 4 pergole ?
Miro Morelowe róże mają wydzieloną część rabaty, chociaż na początku nie przewidywałam dla nich miejsca, zaraziłam się nimi u Vivy mam upatrzone u swojego ogrodnika żółciutko/kremowe okrywowe
inne dzwoneczki