Nieprecyzyjnie napisałam
Mary rośnie za poidełkiem dla ptaków. Jest spora, ale okien by nie sięgnęła.
Między oknami mam 3 róże: Louise Odieri już nie pamiętam, czy dwie Sympatie, czy Rosarium Uetersen w mieszance z Sympatią. Bo mam jeszcze 2 pnące z boku drewutni, więc trochę ich nie ogarniam. Nazwy, po posadzeniu, wydają mi się najmniej istotne.
Swawolny- to dobre określenie. Podczytując dyskusje dotyczące planowanych nasadzeń, mam myśli, że tej swawolności było u mnie sporo.
No bo kto umieszcza kompostownik w pobliżu frontu? Nikt. A ja sobie myślałam, że zimową porą tam mi będzie najwygodniej odnosić odpady organiczne.
Miksturę wrotyczową robiłam z samych liści i korzeni. Potem, kiedy zakwitnie zrobię z całej rośliny. Zephirine jest niesłychanie delikatna. Taka wręcz zwiewna. Rośnie od północno-zachodniej strony, a bez problemu przezimowała.
Ewo lipę dostaliśmy kiedyś od znajomego. Nie mielismy pojęcia gdzie janposadzic ale gdy już poradziliśmy to cała pergola i wglebnik i wszystko wokół zostali podporządkowane jej miejscówkę ja ja tak wyprowadziłam jakieś cztery lata temu wyglądała tak
Miałam jedną sadzonkę. Po 1 sezonie tak się rozrosła, że w kolejnym roku w kwietniu zrobiłam kilka nastepnych.
Trzeba wykopać łubin, oddzielić sadzonki z piętką (jak największą) - urwać takie małe korzenie, wyglądające jak przenawożone pietruszki. Posadzić na miejsce docelowe (łubin nie znosi przesadzania) i pilnować wilgotności. Zaraz po posadzeniu na pewno zwiesi się, ale powinien na drugi dzień się podnieść. Nie należy przesadzać z podlewaniem (raczej zraszać).
Łubiny efektownie rosną i kwitną w jednym miejscu do 3 lat. Po tym okresie należy je podzielić. Łubiny z siewu mogę nie zachować koloru rośliny matecznej.
Wysokość łubinów, bez kwiatostanów 70 cm, z kwiatami do 90-100 cm.
Po kwitnieniu należy najpierw uciąć pędy kwiatostanowe, a potem wycina się całą masę zieloną, w sierpniu pojawią się nowe liście.
Wieczornik przekwitł (trzeba go ściąć, zostawiając kilka pędów do rozsiania), teraz kocimiętka towarzyszy przekwitającym łubinom:
Hostowisko i miejsce na leżaki, na których miałam w cieniu podziwiać to co udało się do tej pory zdziałać.
Donice - wszystkie wyglądają tak samo. A w weekend je sadziłam. Cudne pelargonie i bakopy...
Ewo pewnie i do Ciebie dojdzie ten deszcz
Uwielbiam ten czas różany. Codziennie po pracy robię obchód i sprawdzam, która róza zakwitła
The Alnwick dla Ciebie