Ano są, na razie sobie rosną, post powyżej napisałam jak się rozgoszczą to pokażę - oczywiście same byliny, połowa zachcianki można tu filozofować że trzeba ograniczać gatunki, pięknie komponować plamami - a co tam jak ma się naturę zbieracza to przepadło
no bo nie myślałam np. żeby kupić ciemiernik cuchnący, ale nadeszła Pszczółka i wygłasza peany nam nim że koniecznie mus mieć - no to jak Pszczółki nie słuchać
Hania fani..... fakt w czerwcu mam zwykle spotkania rodzinne to i laptopa nie widzę a czasem coś wypatrzę na telefonie ale to tylko w przelocie.
Jak długo masz tego czyśca aż tak szybko sie nie wyradzają
kup odmianowego warto - a masz gdzie buszować przyznam
U mnie też ostatnio upały mocne i duże różnice temperatur dzień/noc podlewałam w tym tygodniu 2 x i już mi się woda pokńczyła a tu dziś był deszczyk - ciut podlało
pewnie zmyło te robaki
skrzypu mi nie brakuje chyba zrobię gnojóweczkę tylko musze poczytać na co bo już pokrzywę zużyłam , mam gotową z żywokostu i herbatkę czas na skrzyp
ale będzie cudo jak zakwitnie ta róża
i zobacz kogo Iga oprowadzała po ogrodzie u Kasi
Buziaki Kochani i jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy
podoba mi się ta zwiewność i delikatność choin
Buziak dla Oleńki za wspaniałą i troskliwą opiekę nad Igunią
świetny macie taras, a mebelki ładne, praktyczne i baaaardzo wygodne
Justynko własnie dzisiaj wspominaliśmy spotkanie lilakowe i opowiadał mi Konrad że masz piękny ogród o czym wiem i podziwiał Twoja znajomość roślin i nazw.
Ja też podziwiam bo ja straszny luzak jestem jeśli chodzi o nazwy.
Zakupy wsadzam powoli, jak to zwykle część wiadomo gdzie ma rosnąć a częśc kupiona jako spontan i zaczyna się upychanie
Kupowaliśmy u Tomka i Marty ale byliśmy jeszcze na szabrach u Dzidki i jej koleżanki
Kupiłam m.in łubinnik, persikarię, świecznicę o ciemnych liściach, pełna białą kamasję i czekam na kwitnienie, gaurę co to ma zimować, kilka trawek, czosnki Montana, żylistka , astry w 3 odmianach a wyszabrowałam u Dzidki piękny o wielkich kwiatach barwinek, różę czerwonawą i jeszcze kilka innych ale nazwy...czasem uciekają.
w skrzyniach coraz gęściej, wymyśliłam dziś że na tą ścianę w warzywniku dam cytryńca niech się rozgości
Aguś serdecznie dziękujemy za iście królewskie przyjęcie. Głupio mi było, że tak szybko uciekamy, ale jeszcze pewnie będzie okazja spotkać się nie raz . Ogród od zeszłego roku zmienił się bardzo. Świetnie wyszły Ci te pokoiki ogrodowe, a oczko cieszy. Pergola śliczna i stworzyła fajną oś widokową . No i po raz pierwszy raz byłam w ogrodzie, w którym dosłownie cały czas czułam tak piękny zapach azalii Chanel, to znów goździków i wreszcie róż . Taras macie świetny - piękny, romantyczny, duuuuży, a widoki z niego godne pozazdroszczenia .
ach, te Chanelki...