Wieści z warzywnika. Pomidory posadziłam przy niebieskich kratkach (worki będą przesłonięte ale dopiero jak pomaluję skrzynie), a zawijaskowe podpory spróbuję wykorzystać do szpinaku nowozelandzkiego, który o dziwo skiełkował. Nie wiem czy zechce się wspinać, zobaczę.
Trochę ziół posadziłam do donic.
A zaplecze wykorzystuję do odlewania kul. Pierwsze doświadczenia z cementem.
Na razie idzie nieźle, nie mam jeszcze pomysłu czym skleić połówki.
Jest potwornie sucho, czekam na deszcz i złoszczę się na chybione prognozy pogody.