Miniony weekend to dni pod znakiem
cięcia…
Najpierw ś
cięłam trawnik,
potem wy
cięłam kanciki. Nawet przy moim drewnianym chodniczku, bo strasznie zarósł… Po lewej stronie chodniczek zarośnięty to prawej już wy
cięty.
Efekt końcowy (nareszcie go ładnie widać)
Następnie
cięłam wszystko co mi pod sekator podeszło….
Na pierwszy ogień poszedł „bonsai”,
potem przy
cięłam moje cisowe „krople”,
(podobno cisy wolno przyrastają…nie wiem co to za odmiana ale mój miał 15 – 20 cm przyrosty).