Molinia
Trzcinniki
Znowu zapomniałam nazwy. Zostawiłam przy trawkach karteczkę z nazwą, ale w środku nocy nie polecę sprawdzić Zaczyna kwitnąć.
edit: Ewa pomogła: strzęplica sina
A baron długo się zbierał. Muszę zakodować, ze to jego wada. Nie będę się wiosną nim nakręcać
Jana jak są drzewa i krzewy a jeszcze trawy to nie może być pusty to już jest struktura - idziesz jak burza będzie dobrze
byliny zimą też są piękne zwłaszcza te duże ładnie zasychające
noooo, i żadne postanowienie nie działa bo nagle znajdujesz się na giełdzie czy na rynku i amba, już postanowienie zapomniane
a najlepiej jak idziesz do kogoś i pada pytanie a to masz? a chcesz?.....
a ja stale rozmnażam
i na dobre mi wyszło bo namnożyłam bodziszków, przywrotników, rozchodników
strach się bać jak zacznę mnożyć floksy które uuuuuuuuwielbiam
nawet nie wiem ile mam odmian ale chyba dużo
Ania może założymy jakąś przychodnię analityczno-odwykową dla niepoprawnych ogrodniczek/ów
aż przeczytałam co nabazgroliłam
"Rozumię chciejstwa też tak mam - ale już trochę się przez lata nasyciłam roślinami i powoli wybieram - stop - staram się wybierać te które mają zostać
no dobra nie wychodzi mi to
ale o tym myślę, coraz bardziej myślę..."
hehe a ja dziś byłam na rynku w Rzeszowie - kurcze jak kolorowo jak ja lubię no i pogadałam, a w torbie mak syberyjski i irys kłącze -
tak przy okazji najlepiej teraz kupować irysy z kwitkiem ja to już sprawdziłam
te bratki najlepiej mi przetrwały
no i lilie będą nowe - lubię je teraz podoba mi się ta zieleń i forma
Tak liczę, bo to były nasze pierwsze nasadzenia, jak się wprowadzaliśmy. Na początku go nie cięłam, pozwoliliśmy mu urosnąć. Pozostałe obwódki bukszpanowe chcę niższe.
dobra to muszę porcję przygotować i wreszcie zacząć Was odwiedzać
hosty jeszcze takie świeże i całkiem nie wyjedzone, zauważyłam że niebieskie mniej smakują niż te zielone - no oczywiście piwoszom
a tu moja ulubiona hosta Halcyon - przesadziłam podzieliłam i tak jakoś miejsce było obok brunery - i super wyszło , w kolejną wiosnę znów podzielę i znów trawniczka ubędzie
Hehe filozofia mi minęła, ociepliło się po tym zimnym kwietniu i początku maja, nasyciłam się wycieczką na lilaki, zrobiłam zakupy więc moje samopoczucie ogrodowe zmieniło się
biegam po ogrodzie i się uśmiecham - no i oczywiście jak tylko mogę pracuję w ogrodzie bo to jest stały element
ć
nie zakończyłam prac na rabacie bylinowej - w sumie wiele nie ma ale czas
wykopywałam czosnki i narcyzy - kiedyś nasadziłam coby wiosną już już było a teraz mi się zmieniło i wykopuję
do czosnków mam chwilowe zniechęcenie - ile liści mi się namnożyło - wykopałam
muszę je przemyśleć czy jeszcze chcę
na razie mam