Aniu, jesteś pewna, że w kurniku była łasica, a nie kuna? Ta łasica nie wyglądała mi na kurożerce. Z tego, co wyczytałam, to one raczej delektują się nornicami. Nawet budowę ciała dostosowały do gabarytu podziemnych korytarzy.
Odnośnie spasowania, to opierałam się głównie na kolorze i pokroju. Niewiele u mnie jest roślin występujących pojedynczo. Duże plamy w zbliżonej gamie kolorystycznej zawsze będą współgrać. Największy problem sprawiają mi małe i wąskie rabaty. Tam trudno stosować moje ulubione kryteria doboru roślin. I na takich rabatach robię najwięcej korekt. Problemem jest utrzymanie na nich całorocznej atrakcyjności.
Perukowiec podolski, żurawka krwista i tawuła japońska.
Krzewuszka Ruby, rozchodnik, irga i turzyca CF
A za nimi
Tak mi jest wygodniej. Nie przeszkadza mi efekt "buszu".
Sporo miejsca zajmują proste byliny: przywrotniki, kocimiętka. One ze wszystkim dobrze współpracują.
Świetne z nich zapchajdziury.
Oczywiście przycinam je co roku wyżej ale wychodzi to max 2-3 cm wyżej bo najczęściej jednak tnę za pierwszym oczkiem, zwłaszcza, gdy tak jak w tym przypadku chodzi mi o raczej niski szpaler ( taka wysokość zapewnia też sztywniejsze pędy a co za tym idzie mniejsze pokładanie gdy pojawią się kwiaty)
Gobasia ma się ok ,zakwitnie ale malutko tak jak mówiła Basia
Clematiz Multi Blue daję popis ma 8 kwiatów,rok temu miał dwa
liliowce przesadzone dwa lata temu w tym roku kwitną imponująco
to nie wiem co to kupiłam ale ładne ,jeden minus ze mszyce go strasznie zjadają w tym roku
zdjecia niewyrazne bom słaba
orlik juz na wykończeniu
gozdziki Hanusi :-*
szoku doznałam bo nie okryte na zimę sadzonki hibiskusow ruszyły nawet po mrozie ,do Hani jeden pojedzie obiecany
Lwia Paszcza juz czaruję swoim pięknem
O tak prawie "letnia" ta wiosna, ale u mnie
to wszystko jakby później rusza, u nie których susza, a u mnie nadal za mokro, boję się o jednego z klonów.
Cieszą mnie moje maluszki klony strzępiastokore, przezimowały bez okrycia i nawet urosły
i taaaaką wiosnę lubię
Lilciu cieszę się, że się odezwałaś
Ja uwielbiam takie klimaty. Starocie, ale tylko wybrane i absolutnie w moim guście, kocham. Teraz sporo pochowałam, bo mi brakło miejsca. Może kiedyś uda się je wyeksponować.
Czy ja wiem, czy jestem dobrym wzorem do naśladowania?
Uczę się na własnych błędach i eksperymentuję i w domu, i w ogrodzie.
Często robię coś wbrew wszystkiemu i to zdaje egzamin.
Jestem uparta i monotonna w swych wyborach, nie będę owijać jestem po prostu nudna
Ale dobrze się w tym czuję i taki styl mi odpowiada
Cieszę się bardzo, że Ci się podoba to co powstaje w efekcie mojej pracy
Pozdrawiam
Witaj imienniczko . Dziękuję za pochwały. Jeżówki mam od zeszłego roku. Przyszły kurierem w strasznym stanie. Na szczęście udało się je reanimować. Poczekaj jeszcze chwilę twoje też będą zachwycały. Co do szkodnika to właśnie ten biały pyłek o nim świadczy. Ja dzisiaj wykonałam oprysk takim preparatem.
Jak nie chcesz chemii to aby się dziada pozbyć trzeba bukszpan przyciąć. Miodówka żeruje tylko na młodych przyrostach.
Zaczynam marzyć o linii nawadniającej Co do kwitnienia to zeszłego roku nie brałabym pod uwagę bo anomalie w kwitnieniu dotknęły każdego z nas . Miejmy nadzieję że w tym będzie inaczej , czyli czekamy , trzymam kciuki
własnie mialam posprzatany ,ładnie poukładane drzewo do palenia,najelam latem PANA do pomocy z którym cieliśmy dwa dni drzewo wrrrr,a tu przyszli na łatwiznę
i zaraz mnie Haniu ochrzanisz bo byłam dziś w ogrodzie ale tylko na chwilkę za namową bogdana .
przespałam cały Bozy dzień do 16-tej az wyrzuty troche miałam
zrobiłam parę fotek chociaż ,i ziemniaki podsypałam ziemią bo już czas i pot mnie oblał i koniec powiedzialam-jade do domu,antybiotyk strasznie mnie osłabił
parę fotek
mam biało hi hi,ale to nie śnieg to Kalina
róza z patyczka zeszłorocznego juz ma pąka !!!!!!!!!!!