Myślałam normalnie że wszystko sie połamie ale na szczęście tamaryszki i sumak tulipanowiec w całości taki podmuch wielokrotny burzowy dziś nas nawiedził całkiem z innej strony dawno tak nie było mocno taki spokój był i zapomniałam jak jest z burzą ale podlało wszystko normalnie powaliło na kolana warzywniak leży podźwignie się pewnie bo jeszcze wszystko drobniutkie
fota przed wichurą burzową ....nagrywałam podmuchy z tarasu na fb postaram się wstawić...wpadnijcie zobaczycie jak machało tamaryszkiem...dzięki Bogu skończyło się dobrze u mnie ale graniczące miejscowości drzewa wyrywało z korzeniami i u sąsiada połamało spore gałęzie dwóch drzew owocowych
Jak namiastki ma to się odbuduje..
Berberysy ścięłam na nisko, i nad nimi nie rozpaczam, były na ponad 2 metry i mnie te kolczaki wnerwiały. Wnerwiły mnie ponownie, bo liczyłam, że padną i wyciepię..obijają
Watanabe ..daj jej szansę.. u mnie maja takie filtrowane światło..
Moje berberysy, wrzuciłam im naprastnice, bo dziura ogromna, na foto tego nie widać, ale jest tam duzy pusty plac, a była dżungla.
U mnie jest zgrupowanie krzewów a akcentami drzew- musiałam przesłonić budynek sąsiada. Ale przy grządkach mam też aronię i śliwę. Pomysł z jabłonkami jest więc logiczny. Wiosną dadzą piękny spektakl, a może Pszczółka zna jakąś o ciekawym jesiennym przebarwieniu.
PS. Też lubię mieć luźne trasy przelotowe.
Same orlikowo.. dużo ładnych wypadło. Muszę upitolić te zwykłe blade. Bo tylko miejsce zajmują. Za to krzyżówki wychodzą ciekawe. Tu były czerwone zwykłe, a mam takie czerwo-różowe pełne
Zrobiło się ciepło to i grujecznik ruszył, i miłorzęby, czyli tu i ówdzie widać zaczątek liści.. drzewka żyją, mocne są, dwa razy liście poszły do zera.. buk też się zbiera...
Nie mam nawet obrazków do wrzucania, bo wszytko w pąkach Tylko orliki kwitną..
Maki w pąkach, zaanektowały metr kwadratowy rabaty, przekwitną i będzie dziura
... i teraz się przeraziłem. Dziś go kupiłem z myślą stworzenia pięknego tła dla innych roślin. Chciałem posadzić go pod płotem i ciąć żeby był szeroki maksymalnie na 1 metr. Czy to wykonalne? Mogę posadzić go 80-90 cm od płotu? Dam radę zapanować nad jego wzrostem? Wolałbym bardziej strzelistą formę aniżeli "grubaska"