Jeśli tak zrobiłeś jak napisałeś, to efekty są nieodwracalne. I ja na to nic nie poradzę. Trzeba przełknąć gorzką pigułę i poczekać co dalej będzie, podlewać trawnik.
Przy pryskaniu trawnika trzeba osłaniać inne rośliny rosnące w pobliżu, bo je może popalić także. Jeśli dawka za duża, albo trawnik za młody, spaliło również trawnik.
A może chwastów była tak dużo, że spaliło chwasty i jest puste miejsce bo chwastów już nie ma, a trawy brak??? Pokaż z bliska miejsce, że spaliło także trawnik.
Twój problem polega na tym, że uważasz: Mysle, ze trzeba nisko skosic, ale u mnie gesty trawnik nie pozwala na niskie koszenie
Jest to błędne myślenie, gdyż nie można trawnika za nisko kosić, bo kosisz mu "zielone piórka" własnie to, co jest w trawniku ozdobne i co mu służy do asymilacji. Niskim koszeniem zniszczyłeś swój trawnik i pozostało rżysko Zmień podejście i koś wyżej. Przerośnięty trawnik kosimy na dwa razy. 1 koszenie najwyżej jak masz w kosiarce. Następne koszenie, prawidłowe, ale nie za niskie.