Ewelina, powiem Ci że sama się dziwię, ale chyba w ogóle nie będę miała werbeny w tym roku. W ub się z nią cackałam, porobiłam sadzonki wierzchołkowe, a swoją drogą dziesiątki siewek się wysiały.
W tym roku może dwie, trzy siewki zobaczyłam przy hortensji
Tak czy inaczej bardzo Ci dziękuję za chęć dosłania Kochana jesteś
Ale, mam nadzieję, że jeśli faktycznie nic z mojej nie będzie,
to może Kamilka mi da kilka siewek (mieszkamy koło siebie), żebym miała cokolwiek.
Buksy dosyć rosną, choć kilka jakiegoś grzyba złapało, ale to nie z tych kulkowych tylko w żywopłociku.
Buziaki i moja pierwsza tegoroczna piwonia dla Ciebie
Gosia... chyba się jeszcze nie zdążyłam pochwalić (a'propos warzywnika), że zwiększyłam areał upraw Plątało mi się kilka ziemniaków po piwnicy, pędy już zaczęły puszczać, no to myślę na kompost z nimi
No i wywaliłam, jeszcze trawą skoszoną przyrzuciłam, żeby estetycznie wyglądało. A oto efekt
Hehe, ciekawa jestem, czy jakiś obiad z własnych ziemniaków ugotuję
Dziś do ziemniaków dołączyła cukinia, zobaczymy czy się polubią
Co do czosnków, już niestety powoli wiążą nasiona, za to białe zaczynają.
Moja kocimiętka w ogóle nie działa na koty.
Wprawdzie kot Czesiek od sąsiada do nas zagląda, ale jakby w ogóle się kocimiętką nie interesuje.
A krzewy sobie dosadź, bo nie ma z nimi wielkiego kłopotu a jest naprawdę fajnie wyjść do ogrodu i garść aromatycznych, wygrzanych na słoneczku owoców sobie zebrać Sklepowe się nie umywają!
Ciekawam co zakupiłaś z literatury, Vito?!
Cieszę się z Twojej kolorystycznej plamy- kolor udany? Powielamy ilość?
Wypadły mi białe tam gdzie były,róż przeważa w tym roku ale w innym miejscu się pojawiły, co mnie cieszy
Niebieskie zdominowały bardziej słoneczną rabatę na tyłach domu
No kochana poszłaś po bandzie...tyle roboty odwalić, to dziękuje bardzo...Efekt super a i wygoda przy koszeniu...Podoba mi się...nasz coraz piękniej...