Obydwóm Basiom odpowiem hurtem. Dziś w ogrodzie nie byłam, ale ogrodowo się sprawdziłam, sadziłam w doniczki listki fiołkowe, by mi zakwitły kiedy śnieg przyprószy moje rabatki ogrodowe.
Deszcz trochę było go z rana, potem nic, a teraz znów kropi, ale nie leje. Może to i dobrze, że tak spokojnie. Szkód przynajmniej nie ma. Ochłodziło się i u mnie i myślę, że i na Mazowsze dojdzie ta odrobina deszczu, jak nie dziś to jutro.
Pozdrawiam
