Nabytek z Pęchcina - bodziszek Rozanne - ponoć kwitnący do zimy niemalże
Lubię te kwiatuszki
Żurawka Lime marmelade kwitnie i po raz pierwszy zobaczę u siebie kwitnącą tawułkę
Nowa hortka - a ja już myślałam, że wewnętrzne kwiatuszki pozostaną kuleczkami, a się porozwijały
Melduję, że perowskia wykopana, zadołowana i będzie czekać spokojnie na nowy dom Są 2 sztuki tej wielkości i jedna się jakaś pojedyncza ukorzeniona gałązka oddzieliła - może ich nie ukatrupię do momentu przekazania
Jedyne powojniki wielkokwiatowe co u mnie ładnie rosną..to te w krzakach.. nic im kompletnie nie jest.. oprócz tego że ich nie widać..
Bodziszki nn przesadzone.. rosną ..
Bodziszki rozmnożone metodą na odwal.. też rosną.. odrywałam kawałki od rołsiny matecznej i wytkałam w ziemię za pomocą łopatki, a raczej w zdarty teren po trawniku, nawet bez przekopania go.. Po roku jest łączka..
Niestety tu i tam widać nieproszonych gości.. tu wpinkala moje prymulki,, wszystkie zwiędły..
Cieszyłam się, że mam mało opuchlaków.. mam w tym roku rozchodniki i żurawki.. POZYTYW na ten pechowy rok.. (acha rok temu ślimaki mi zjadły miniaturowe iryski, a w tym iryski nie zakwitły.. ani jednym kwiatem.. jak nie pałką to go kijem... )
Dowód, że opuchlaki na chwilę o mnie zapomniały... szkoda że czas przeszły
Knautia z nasionek angielskich osiągnęła prawie moją wysokość.. nasionka posiałam po rocznej przerwie.. w zeszłym roku ledwo zipała, a w tym pokazuje co potrafi.... już ją lubię
Jarzmianki daja czadu .. i hosta .. też ją lubię... pomimo przemarznięcia ładnie się odbudowała.
Ostrogowce.. brak miesza na nie wiec się poniewierają ... mus to zmienić.. w tle Nostalgia zbiera się w tempie ekspresowym prawie od ziemi.. mam szansę w tym roku kwiaty oglądać z ziemi, a nie z ławki To jedyny pozytyw z padniętych od zimy róż
Przez moment szukałam poziomu wody. Genialne złudzenie.
Piękne kadry. Ogród po horyzont pól uprawnych. I tak dużo roślin. I nie mogę wyjść z podziwu, jak można w tak krótkim czasie zagospodarować taki areał.
Zamiast bla bla..wrzucę kilka fotek dzisiejszych..
Zakwitły pierwsze róże... wszystkie wytnę.. niech tylko pomyślę co w zamian posadzić.. Już całe na dole w plamy..... w nosie mam takie potem drapaki.. Nie mam czasu na ogód, bo już dawnow bym wypierniczyła dużo bałaganu i rołśin o wątpluiwej urodzie.. ..
Ja sobie na spokojnie wszystko czytam i oglądam, ale tutaj tomnie normalnie zatkało. No normalnie zostałm bez słowa!
Biorę stąd wszystko, nawet tę kapuchę, która mi się nigdy nie widziała, a tutaj idealnie się komponuje. No po prostu super Ci tu wyszło!
U mnie na wątku temat Twoich bukszppanowych obwódek. Bo mam kłopot ze swoją i Mirelka podpowiedziaą żebym zajrzał jak Ty masz. Jaki ona ma tu kształt?
Jeszcze poproszę nazwę berberysa.