Kończę dziś, mam nadzieję, że ..nadrobię
czekam na prztulaski
bo smutno mi...
i likwiduję te kulki
nie będę co rok walczyć, z 40 kulkami
no chyba więcej..
Ja swojego pierwszego klona kupiłam m markecie z przeceny, nigdy go nie okrywałam (bo nie wiedziałam, ze jest wrażliwy na mróz), niczym nie nawoziłam-po prostu wkopałam go w zwykła ziemię i on sobie sam rósł jak sierotka a jednak wyrósł na piękny krzaczek.
Inne rośliny dmuchałam, chuchałam a i tak mi padły. Nie wiem od czego to zależy,
Mój przeceniony klon (teraz już 4 letni)
Ewa, montana w tym roku nie zakwitnie, bo to wczesny powojnik, początek maja.
To że rośnie, znaczy nabudował się
nie tnij go, upinaj
Za rok, zaskoczy, to są jednak cholery
mam i ja trudne, ale ja o nich zapomniałam
pilnuję, lub patrzę na kilka..zaskoczyły mnie pozytywnie
i sobie drzwi nowe zrobiłam, aby na powojniki patrzeć
ha ha
właścicielka pierdutek
a ja ciebie całą przeczytałam, ha.. jak to brzmi
zatem, jak zaczęłaś wątek, czytałam od początku, śledziłam losy, ale uznałam, że skoro nie dotarłaś do mnie, to znaczy, że będę podziwiać, ale inne klimaty
...a tu proszę, kolejna naturalna
witaj, miło mi
Tam mam 4 buki
naście niebieskich bodziszków, czosnków
a potem się posypało
porosło, co chciało
,,,masz oko