Witam Was ponownie...
ostatnio jestem strasznie zabiegana. Dlugi weekend w Niemczech oraz bardzo cieple dni sprzyjaly pracy w ogrodzie.
Niemcy powiedzieliby, ze bylam bardzo 'fleißig'...
czyli jest efekt ciezkiej pracy
Jeszcze kilka dni temu to miejsce wygladalo tak:
...a teraz tak:
Ten niebieski waz, to szaluch z woda do basenu... tylko tymczasowo tam lezy
Chcialam Wam jeszcze cos pokazac.
Taki okaz spotkalam wczoraj na jednej z Wysp Fryzyjskich na Morzu Polnocnym.
To chyba jest Niwak uformowany z Ligusty.
Milej niedzieli...niestety ja dzis do pracy... czeka mnie lot na Majorke...